sobota, 1 maja 2010

Karpatka

Idealna.
Przepis Doroty do znalezienie także w jej książce.



KARPATKA

Ciasto:
1 szklanka wody
pół kostki masła (125 g)
1 szklanka mąki pszennej
5 jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masło rozpuścić w garnku, dolać wodę, doprowadzić do wrzenia. Wsypać mąkę i chwilę ucierać do powstania gęstej masy. Po lekkim przestudzeniu wbijać jajka, proszek do pieczenia i miksować. Gotową masę podzielić na 2 części. Blachę o wymiarach 32 x 23 cm wysmarować tłuszczem i obsypać kaszą manną (uwaga: nie wykładamy papierem, ciężko potem papier oddzielić od ciasta). Jedną część ciasta rozprowadzić na blaszce (ciasto jest klejące, ale takie ma być). Piec w temperaturze 200ºC przez około 25 - 30 minut (w trakcie pieczenia nie otwierać piekarnika!). Najlepiej - by ciasto stygło jeszcze w piekarniku, choć ja się do tego nie stosuję. W ten sam sposób upiec drugą część ciasta.

Składniki na krem:
3 szklanki mleka
3/4 szklanki cukru
1/2 kostki masła (uwaga: jeśli lubicie bardziej maślane kremy dodajcie więcej masła)
1 cukier waniliowy - 16 g (użyłam cukru z wanilią)
4 łyżki mąki pszennej, z lekką 'górką'
5 łyżek mąki ziemniaczanej (z lekką 'górką')
4 jajka

Ponadto:
cukier puder do posypania

Zagotować 2 szklanki mleka z cukrami i masłem. Pozostałą szklankę zmiksować z jajkami i mąką, po czym wlać do gorącego mleka. Gotować 1 - 2 minuty, energicznie mieszając, by się nie porobiły grudki (ja po prostu użyłam miksera).
Gorący krem wylać na jeden upieczony wcześniej płat ciasta (zostawiając po bokach wolne 2 cm - po nałożeniu drugiego płatu ciasta krem by wypłynął), przykryć drugim. Ostudzić. Schłodzić. Oprószyć cukrem pudrem.


Dorota Świątkowska "Moje wypieki", Agencja Wydawnicza Egros 2010

5 komentarzy:

dorotus76 pisze...

Wyglada rewelacyjnie i jakie karpaty wyszły!
pozdrawiam ciepło :)

margot pisze...

ojej karpatka , nie pamiętam kiedy piekłam a twoja wygląda przepysznie

asieja pisze...

lubię wygląd karpatki. taki cudnie pofalowany :-)

Kinga pisze...

Dziekuje, Dziewczyny!
jutro pieke znowu - na przyjazd Mamy, ale z reszta rodzinki tez sie podziele. chyba bedzie losowanie, kto ma dostac kawalek karpatki :)

Bea pisze...

Zawsze u mamy na wakacjach prosze o karpatke :) Uwielbiam ten delikatny krem w polaczeniu z ciastem. Choc przyznaje, ze sama nigdy nie pieklam...

Twoja karpatka bardzo urokliwa Kingo :)

Pozdrawiam!