Cudownych Świąt!
piątek, 6 kwietnia 2012
wtorek, 14 lutego 2012
Maliny i czekolada. Na Walentynki.
Klasyka w wydaniu mini. Babeczki brownies z malinami.
Więcej pisać nie trzeba.
Przepis cytuję za Dorotą.
BABECZKI BROWNIES Z MALINAMI
100 g gorzkiej czekolady
100 g masła
2 jajka
180 g cukru (lub mniej)
100 g mąki pszennej
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g malin
cukier puder do oprószenia (opcjonalnie)
Masło i czekoladę umieścić w garnuszku i ogrzewać na małej mocy, do rozpuszczenia, mieszając. Lekko przestudzić.
Czekoladę i pozostałe składniki (oprócz malin) umieścić w misie miksera i zmiksować na gładką masę. Wrzucić maliny i lekko wymieszać.
Powstałą masę nałożyć do foremek od muffinek (najlepsze silikonowe lub papierowe papilotki), do 3/4 wysokości.
Piec w temperaturze 180°C przez około 20 minut (nie pieczemy do tzw. suchego patyczka). Można jeść prosto z foremek ciepłe, dopiero całkowicie wystudzone dobrze odchodzą od papierków.
piątek, 10 lutego 2012
Banany, suszone wiśnie i biała czekolada
Pyszne i proste. Dzięki bananom są wilgotne i długo zachowują świeżość. Dzięki wiśniom i białej czekoladzie stają się niezwykłymi babeczkami bananowymi.
Przepis pochodzi z książki "Jak być domową boginią" Nigelli Lawson.
BABECZKI BANANOWE Z WIŚNIAMI I BIAŁĄ CZEKOLADĄ
12 babeczek
125 g masła
200 g drobnego cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
3 dojrzałe banany rozgniecione widelcem
60 ml (4 łyżki) kwaśnej śmietany
2 duże jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
300 g mąki pszennej
40 g suszonych wiśni
50 g białej czkolady, posiekanej lub w drażetkach
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Blachę do mufinek wykładamy papilotkami lub przygotowujemy silikonowe foremki na babeczki.
Masło roztapiamy w rondlu. Zdejmujemy z ognia. Dodajemy cukier, wanilię i banany. Następnie, mieszając, dodajemy kwaśną śmietanę i jajka. Wszystko mieszamy łyżką. Dodajemy sodę, proszek do pieczenia i mąkę. Starannie meiszamy. Na koniec dodajemy do ciasta wiśnie i czekoladę i mieszmay do połączenia się składników.
Ciasto rozdzielamy na 12 papilotek/foremek i pieczemy 20 minut (piekłam ok. 30 minut). Babeczki mają być rumiane i sprężyste.
Studzimy na metalowej kratce.
Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011
piątek, 3 lutego 2012
Pierwszy tort Janka
Właściwie powinno być pół tortu, bo Janek skończył pół roku. Trudno mi uwierzyć, że to już. A to naprawdę już: pierwszy ząbek, pierwszy tort...
Upiekłam go z przepisu Nigelli Lawson na Tort krówkowy, lekko go modyfikując. To zupełnie niekłpotliwe do wykonania ciasto z pysznym kremem. Wydaje się być bardzo ciężkie, ale jakimś cudem wcale takie jest.
Nigella sama robi karmel do kremu. Ja muszę sobie życie ułatwiać, od kiedy jest Janek. Dlatego zrobiłam krem z mleka skondensowanego. Zmieniłam też ser - zamiast kremowego twarogu użyłam mascarpone. Przepis podaję za autorką od razu z moimi modyfikacjami.
TORT KRÓWKOWY
krem:
puszka słodzonego mleka skondensowanego gotowana przez 4 godziny, ostudzona
400 g serka mascarpone
ciasto:
22g niesolonego miękkiego masła
125 g jasnego cukru muscovado
100 g drobnego cukru trzcinowego
4 duże jajka
225 g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2-4 łyżki kremówki
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Dwie tortownice o średnicy 21 cm natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia (można użyć jednej i piec ciasto na raty).
Wszystkie składnki ciasta - poza kremówką - miksujemy na gładką masę. Dodajemy dwie łyżki śmietany i znowu miksujemy. Sprawdzamy konsystencję ciasta. Powinno być raczej rzadkie (ale nie płynne). Jeśli jest za gęste, dodajemy jeszcze dwie łyżki śmietany.
Gdy ciasto osiągnie już odpowiednią konsytencję, dzielimy je na pół i wlewamy do przygotowanych foremek.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 25 minut do suchego patyczka. Po wyjęciu z piekarnika wyciągamy z formy po 10 minutach i studzimy na kratce.
Przygotowujemy krem. Ucieramy mascarpone i ciągle mieszając, dodajemy masę toffi z puszki. Miksujemy na jednolity krem.
Układamy jeden krążek ciasta na paterze. Smarujemy go połową kremu. Kładziemy na nim drugi krążek i rozsmarowujemy resztę kremu.
Ciasto możemy ozdobić karmelem lub posypać wiórkami czekoladowymi.
Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011
środa, 1 lutego 2012
Orzechowa babka
Orzechowo-kakaowa. Jak popularny krem, w który wierzą niektóre kobiety jako mamy. Wspaniała.
Przepis cytuję za Dorotą.
BABKA ORZECHOWA
250 g masła lub margaryny
pół szklanki wody
1 szklanka cukru (może być czubata)
1 cukier waniliowy - 16 g
1 szklanka mąki
1 szklanka zmielonych orzechów laskowych (lub innych)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jajka (białka oddzielone od żółtek)
50 g posiekanych orzechów laskowych (lub innych)
2 płaskie łyżki kakao
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Masło, wodę, cukier i cukier waniliowy umieścić w garnuszku. Zagotować (mieszając) do rozpuszczenia się cukru, natychmiast zdjąć z palnika. Przestudzić, masa może być lekko ciepła.
Mąkę, orzechy, proszek do pieczenia, kakao - przesiać.
Białka oddzielić od żółtek, z białek ubić sztywną pianę.
Do miksera wlać przestudzoną masę maślaną. Następnie wsypać przesiane składniki, dodać żółtka, posiekane orzechy - wszystko dokładnie zmiksować. Na koniec delikatnie wmieszać pianę z białek, wymieszać delikatnie łyżką.
Formę na babkę o wysokości 10 cm i szerokości 23 cm (w najszerszym miejscu) , z kominkiem, wysmarować masłem, wysypać bułką tartą. Wlać ciasto. Piec w temperaturze 175ºC około 45 minut (czas jest tu bardzo różny w zależności od piekarnika, należy już wcześniej sprawdzać patyczkiem, czy nie jest surowa).
Ostudzić, posypać pudrem lub polać polewą.
sobota, 28 stycznia 2012
Ser i pierniczki
Sernik w (po)świątecznym klimacie. Delikatny, na pysznym spodzie z niespodzianką w postaci pierniczków. Naprawdę bardzo smaczny.
Przepis pochodzi z blogu Moje Wypieki.
SERNIK Z PIERNICZKAMI
Składniki na spód:
190 g ciastek digestive w czekoladzie
60 g masła
Tortownicę o średnicy 22 - 23 cm wyłożyć szczelnie folią aluminiową. Pokruszyć ciastka digestive lub zmiksować blenderem. Masło rozpuścić, wymieszać z herbatnikami. Gotową masą wyłożyć tortownicę. Włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.
Składniki na masę serową:
80 dag sera twarogowego
4 jajka
1 łyżka budyniu waniliowego
150 g cukru
2/3 łyżki kaszy mannej
75 g miękkiego masła
16 g cukru waniliowego
około 200 - 250 g pierniczków (jakich lubicie: w czekoladzie, w lukrze, z nadzieniem lub bez - zupełna dowolność :)
aromat rumowy
Dodatkowo:
kilka kostek czekolady
Białka oddzielić od żółtek. Żółtka ubić z cukrem i cukrem waniliowym do białości. Następnie partiami dodawać ser twarogowy, dalej miksując. Dodać masło, budyń w proszku, kaszę manną i aromat rumowy. Zmiksować do gładkości.
Białka ubić na sztywną pianę. Po ubiciu delikatnie wmieszać do masy serowej.
Wyjąć z lodówki tortownicę ze spodem. Na spód wyłożyć połowę masy serowej, następnie warstwę pierniczków, i resztę masy serowej.
Piec około 60 minut w temperaturze 180ºC. Można przykryć od góry folią aluminiową, wtedy sernik pozostanie biały. Studzić w wyłączonym piekarniku, by nie opadł.
Po wystudzeniu najlepiej włożyć na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem zetrzeć na górę kilka kostek czekolady.
Jim jams
Pyszne i proste. Czego chcieć więcej?
Przepis podaję za Dorotą.
JIM JAMS
125 g masła
125 g golden syrupu (można zastąpić płynnym miodem)
80 g jasnego cukru muscovado
125 g płatków owsianych
125 g mąki razowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
25 g wiórków kokosowych
Ponadto:
4 łyżki dżemu truskawkowego
2 łyżki wiórków kokosowych
Przepis podaję za Dorotą.
JIM JAMS
125 g masła
125 g golden syrupu (można zastąpić płynnym miodem)
80 g jasnego cukru muscovado
125 g płatków owsianych
125 g mąki razowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
25 g wiórków kokosowych
Ponadto:
4 łyżki dżemu truskawkowego
2 łyżki wiórków kokosowych
Do małego garnuszka włożyć masło, syrup, cukier i delikatnie podgrzewać do rozpuszczenia i wymieszania składników.
Zdjąć garnuszek z palnika, wsypać płatki owsiane, mąkę, proszek, sodę i wiórki.
Formę 18 x 18 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wyłożyć do niej ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 180ºC przez 15 - 20 minut. Wyjąć, ostudzić przez 10 minut, pociąć na 9 kwadratów. Posmarować dżemem i posypać wiórkami kokosowymi. Można przechowywać w szczelnym pojemniku przez 3 dni.
piątek, 13 stycznia 2012
Migdały i żurawina
Migdały i żurawina to jedna z moich ulubionych kulinarnych par. Korzenna babka z żurawiną jest bardzo smaczna. Dzięki żurawinie i przyprawom świetna na Boże Narodzenie, ale o czywiście nie tylko. Przepis cytuję za Dorotą.
KORZENNA BABKA Z ŻURAWINĄ I MIGDAŁAMI
2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki (70 g) mączki migdałowej lub drobno zmielonych migdałów
2,5 łyżeczki przyprawy korzennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
225 g masła, w temperaturze pokojowej
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
3/4 szklanki brązowego cukru
3 duże jajka
1,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1 szklanka gęstego jogurtu (np. greckiego) lub kwaśnej śmietany
1 szklanka posiekanych zrumienionych migdałów
1 szklanka świeżej żurawiny
3/4 szklanki suszonej żurawiny
Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Formę na babkę (3 litrową) wysmarować masłem, wysypać mąką lub bułką tartą.
Pierwsze 8 składników przesiać i wymieszać w misce.
Masło utrzeć na puszystą masę, dodać oba rodzaje cukru i dobrze utrzeć - 3 minuty na średnich obrotach. Dodawać jajka, jedno po drugim, uciarając masę przez 1 minutę po dodaniu każdego.
Dodać wanilię i jogurt, wymieszać. Wsypać suche składniki i wymieszać tylko do połączenia się składników. Wmieszać w masę migdały i żurawiny i przelać do formy.
Piec w temperaturze 175ºC przez około 60 minut lub dłużej (pierwsze 30 minut piekłam w temperaturze 160ºC), sprawdzić patyczkiem, czy środek jest suchy. Wyjąć z piekarnika, przestudzić w formie, nastepnie wyjąć z formy i wystudzić.
Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.
sobota, 7 stycznia 2012
Ciasto bananowe na diecie
Bardzo smaczne, wilgotne ciasto, które można jeść (prawie) bezkarnie. Zawiera naprawdę niewiele tłuszczu.
Przepis pochodzi z książki "Gotuj i chudnij. Szybko i łatwo".
CIASTO BANANOWE
50 g masła
175 g miałkiego, brążowego cukru
2 średnie jajka, rozkłócone
350 g dojrzałych bananów, rozgniecionych (najłatwiej widelcem)
200 g mąki samorosnącej (lub mąki z 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia)
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
75 g grubo posiekanych orzechów włoskich + kilka połówek orzechów do dekoracji
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni (z termoobiegiem do 160).
Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia.
Masło ucieramy z cukrem na lekką, puszystą masę. Stopniowo dodajemy jajka. Dodajemy banany i dokładnie miksujemy.
Cały czas miksując, powoli dodajemy mąkę, sól i sodę. Następnie dodajemy do ciasta posiekane orzechy i mieszamy
Przekładamy ciasto do przygotowanej foremki. Na wierzchu układamy połówki orzechów, delikatnie je wciskając.
Pieczemy 1 godzinę i 15 minut - do suchego patyczka.
Harry Eastwood, Gizzi Erskine, Sal Henley, Sophie Michell "Gotuj i chudnij. Szybko i łatwo.", Pascal 2011
Harry Eastwood, Gizzi Erskine, Sal Henley, Sophie Michell "Gotuj i chudnij. Szybko i łatwo.", Pascal 2011
piątek, 30 grudnia 2011
Najlepszy keks
Asia na swojej stronie nazwała go najlepszym i nic a nic nie przesadziła. Ten keks jest niesamowicie pyszny! A przy tym łatwy do zrobienia. Jest naprawdę idealny. Jestem pewna, że wejdzie na stałe do naszego świątecznego repertuaru.
No i jest z mąki razowej i płatków owsianych, więc zawsze można się pocieszać, że jest zdrowy.
Użyłam dokładnie takich bakalii, jakie proponuje autorka przepisu. Moczyłam je w domowej pomarańczówce. Użyłam też domowego dżemu pomarańczowego.
KEKS Z MĄKI RAZOWEJ
Bakalie (przykładowo, można modyfikować):
• 1 szklanka rodzynek
• 1 szklanka suszonej żurawiny
• 10 suszonych śliwek, pokrojonych w kosteczkę
• 1/2 szklanki wiórków kokosowych
• 1/2 szklanki płatków migdałów, pokruszonych
• 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
• 50 - 100 g drobno posiekanej ciemnej czekolady
Do namoczenia bakalii: 2/3 szklanki brandy lub 2/3 szklanki (łącznie) brandy, likieru pomarańczowego i grappy. Może być 2/3 szklanki soku pomarańczowego, samego lub z dodatkiem jakiegoś alkoholu.
dodatki:
• 3 łyżki dżemu pomarańczowego (można zastąpić ananasowym lub brzoskwiniowym)
• 2 łyżki miodu
• 1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu lub przyprawy piernikowej
• 1 cukier wanilinowy (16 g) lub 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
oraz:
• 2 szklanki mąki razowej (użyłam pół na pół orkiszowej razowej1850 i pszennej 850)
• 1 i 1/2 szklanki płatków owsianych (użyłam błyskawicznych)
• 1/2 szklanki cukru (użyłam trzcinowego)
• 2 płaskie łyżeczki sody
• 3 jajka
• 100 g masła (roztopionego) lub 50 g masła i 50 g oliwy extra vergine
Polewa: 100 g białej czekolady, 1/4 szklanki suszonej żurawiny, kilka łyżek mleka, 1 łyżka likieru pomarańczowego (niekoniecznie)
Najpierw przygotować bakalie: do garnka wlać alkohol i/lub sok pomarańczowy, podgrzać. Gdy będzie gorący odstawić z ognia, dodać wszystkie bakalie oprócz czekolady, wymieszać i odstawić na pół godziny do nasączenia, w międzyczasie przemieszać i docisnąć.
Dodać dodatki: dżem pomarańczowy, miód, cynamon, wanilię, wymieszać. Dodać czekoladę i odstawić.
Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Formę keksową o wymiarach około 9 cm x 27 cm (mierzoną po dnie) o wysokości 8 cm posmarować odrobiną tłuszczu i wyłożyć papierem do pieczenia.
Do dużej miski wsypać mąkę, płatki owsiane, cukier, sodę, wymieszać.
Jajka roztrzepać i wymieszać z roztopionym masłem, następnie wlać do bakalii i wymieszać. Wszystko dodać do miski z sypkimi składnikami i delikatnie wymieszać łyżką do połączenia się składników.
Wyłożyć do przygotowanej formy i wstawić do piekarnika (na kratkę, do środkowej części). Piec przez 40 - 45 minut. Wyjąć, dokładnie ostudzić. Trzymać zawinięty w folię aluminiową, można zamrozić pokrojony na plastry lub w całości.
Polewa: w rondelku roztopić czekoladę ciągle mieszając na malutkim ogniu, odstawić z ognia, dodać żurawinę i likier, wymieszać. Wlewać stopniowo (po łyżce) mleko mieszając aż powstanie gładka polewa. Polać po cieście (można odczekać aż polewa zacznie gęstnieć). Polewa zastyga całkowicie po około 3 godzinach.
piątek, 23 grudnia 2011
sobota, 10 grudnia 2011
Pierniczki czekoladowe
Nie mogłam im się oprzeć. Gry tylko zobaczyłam przepis u Doroty na blogu, wiedziałam, że bez nich Świąt u nas nie będzie.
Pierniczki upieczone i polukrowane. Są pyszne. Czekoladowe - polewanie czekoladą staje się zbędne. Cudownie pachną - podczas pieczenia aromat przypraw korzennych i czekolady roznosi się po całym domu.
Teraz ukryte w puszkach czekają na Święta.
CZEKOLADOWE PIERNICZKI
3 i 1/3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki kakao
3/4 szklanki cukru pudru
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
2,5 łyżki przyprawy korzennej do piernika (najlepiej domowej)
szczypta soli
skórka otarta z 1 pomarańczy
180 g masła
1 jajko
3/4 szklanki melasy (ewentualnie golden syrupu lub płynnego miodu)
55 g gorzkiej czekolady, połamanej
Mąkę pszenną, kakao, cukier puder, sodę, przyprawę korzenną i sól - wymieszać i przesiać.
W garnuszku umieścić masło, melasę, czekoladę. Podgrzewać, mieszając, do rozpuszczenia i połączenia składników. Odłożyć do przestudzenia, choć mieszanka może pozostać lekko ciepła.
Do suchych, przesianych składników wbić jajko, dodać rozpuszczoną, lekko ciepłą mieszankę, skórkę z pomarańczy i zmiksować. Powstałą masę (może być na tym etapie klejąca) przełożyć do naczynia, zawinąć szczelnie folią spożywczą i odłożyć do lodówki na 1 - 2 godziny (lub dłużej). Pobyt w lodówce powinien sprawić że masa stężeje i nie będzie się kleiła.
Po schłodzeniu ciasto partiami wyjmować z lodówki i wałkować na grubość około 3 mm lub grubsze. Wykrawać dowolne kształty (u mnie były to serca).
Piec w temperaturze 180ºC przez 10 - 12 minut (grubsze odrobinę dłużej). Wystudzić na kratce.
Wystudzone pierniczki udekorować.
Herbatniki z solonymi fistaszkami
Ciasteczka z cyklu "brzydkie, ale dobre". Uzależniające. Słodko-słone, chrupiące, fantastyczne.
SŁODKO-SŁONE HERBATNIKI FISTASZKOWE
75 g jasnego cukru muscovado + trochę do ozdobienia ciastek
100 g masła
50 g margaryny roślinnej
1 duże jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011
SŁODKO-SŁONE HERBATNIKI FISTASZKOWE
75 g jasnego cukru muscovado + trochę do ozdobienia ciastek
100 g masła
50 g margaryny roślinnej
1 duże jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
175 g mąki pszennej ze środkiem spulchniającym lub z 1 łyżeczką proszku do pieczenia i szczyptą soli
125 g solonych orzeszków ziemnych
Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni.
W misce meiszamy cukier z masłem, margaryną, jajkiem i wanilią - można mikserem. Dodajemy mąkę i orzeszki.
Nakładamy po łyżeczce ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w odstępach ok. 5 cm. Denka szklaki smarujemy olejem lub roztopionym masłem, zanurzamy w cukrze trzcinowym i dociskamy szklanką ciateczka, aby je spłaszczyć.
Pieczemy 8-10 minut. Studzimy na metalowej kratce.
Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011
sobota, 3 grudnia 2011
Dla Gosi i Kuby: boskie ciasto cytrynowo-migdałowe
Kolejny przepis z mojej najnowszej książki. Nigella Lawson nic a nic nie przesadziła - po upieczeniu tego ciasta staniecie się domowymi boginiami. Jest naprawdę pyszne, bardzo wilgotne, intensywnie cytrynowe. I, co nie jest bez znaczenia, łatwe.
Niegella pisze, że najlepiej upiec je dwa dni wcześniej, po ostudzeniu zawinąć w folię i przechować. Moim zdaniem, to niemożliwe.
Bardzo polecam! (A Gosia niech żałuje, że jest na wiecznej niczym nieuzasadnionej diecie!)
Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011
Niegella pisze, że najlepiej upiec je dwa dni wcześniej, po ostudzeniu zawinąć w folię i przechować. Moim zdaniem, to niemożliwe.
Bardzo polecam! (A Gosia niech żałuje, że jest na wiecznej niczym nieuzasadnionej diecie!)
WILGOTNE CIASTO CYTRYNOWO-MIGDAŁOWE
225 g miękkiego masła
225 g drobnego cukru
4 duże jajka
50 g mąki pszennej
225 g mielonych migdałów
1/2 łyżeczk iesencji migdałowej (użyłam ekstraktu waniliowego)
otarta skórka i sok z 2 cytryn
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Dno tortownicy o średnicy 20-23 cm wykładamy papierem do pieczenia.
Masło ucieramy z cukrem na prawie biały krem. Stale mieszając, dodajemy po jednym jajku, za każdym razem dosypując jedną czwartą mąki. Następnie, delikatnie mieszając, dodajemy migdały, esencję, skórkę i sok z cytryn.
Ciasto przekładamy do tortownicy i pieczemy około 1 godzinę. Jeśli będzie się za szybko rumieniło, przykryjcie je folią aluminiową. Ciasto jest gotowe, gdy na powierzchni utworzy się skorupka, a patyczek będzie dość czysty po wyjęciu - ciasto ma być wilgotne, ale nie surowe.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy na 5 minut, następnie otwieramy tortownicę i studzimy. Całkowicie ostudzone możemy owinąć w folię i odstawić na dwa dni. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.
Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011
środa, 30 listopada 2011
Ciasto z coca-colą
Oryginalny przepis nazywa się "Tort coca-cola", ale ja zrezygnowałam z polewy. Wydawała mi się straszliwie słodka, a co z atym idzie - kaloryczna. Do jej przygotowania potrzeba 225 g cukru pudru! Może innym razem.
Tym razem mieliśmy ochotę na zwykłe, czekoladowe ciacho. Nie jest ono całkiem zwykłe - z powodu dodatku coca-coli, ale na pewno jest smaczne, kakaowe i łatwe do zrobienia. To kolejne ciato do zrobienia bez miksera.
Przepis pochodzi z książki Jak być domową boginią" Nigelli Lawson.
CIASTO Z COCA-COLĄ
200 g mąki pszennej
250 g drobnego cukru trzcinowego
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
1 duże jajko
125 ml maślanki (lub 30 ml jogurtu zmieszanego ze 100 ml półtłustego mleka)
1 łyżeczka ekstraktu wnailiowego
125 g masła
2 łyżki kakao w proszku
175 ml coca-coli
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni i od razu wstawiamy do niego blachę do pieczenia. Tortownicę o średnicy 22-23 cm wykładamy folią aluminiową i natłuszczamy.
W dużej misie mieszamy mąkę, cukier, sodę oraz sól. W drugiej misce ubijamy maślankę i wanilię. W rondlu z grubym dnem podgrzewamy na małym ogniu masła, kakao i coca-colę. Miksturą zalewamy suche składniki i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką. Następnie dodajemy maślankę z wanilią i ponownie dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki dobrze się połączą.
Ciasto wlewamy do tortownicy i pieczemy na gorącej blasze około 40 minut - do suchego patyczka.
Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy ciasto na 15 minut, żeby przestygło przed otwarciem tortownicy.
Przed podaniem można posypać je cukrem pudrem, ale naprawdę jest wystarczająco słodkie.
Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011
czwartek, 24 listopada 2011
Plamki kawowo-orzechowe, czyli zostałam domową boginią
Doczekałam się polskiego wydania "Jak być domową boginią" Nigelli Lawson. Najchętniej wypróbowałabym prawie wszystkie przepisy. Zaczęłam od łatwych i szybkich ciasteczek. Naprawdę nie wymagają wielkiego zaangażowania - upiekłam je z Jankiem w chuście.
Są bardzo smaczne. Przechowywane w puszce spokojnie przeżyją parę dni, ale wątpie, czy dacie im tak długo poleżeć.
PLAMKI KAWOWO-ORZECHOWE
30 ciastek
250 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
200 g miękkiego masła
75 g drobnego cukru
60 g jasnego cukru muscovado
2 łyżki rozpuszczalnego espresso
2 duże jajka, rozkłócone
200 g łuskanych orzechów włoskich
Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i sól. W drugiej misce ucieramy masło z obydwoma rodzajami cukru. Wsypujemy kawę, mieszamy i dodajemy jajka. Dodajemy sypkie składniki i orzechy. Mieszamy krótko - do połączenia się składników.
Blachę do pieczenia wykładamy papierem lub matą do pieczenia i łyżką nakładamy na nią porcje ciasta, zostawiając miedzy nimi 5 cm odstępu - urosną w czasie pieczenia.
Pieczemy 12 minut., aż będą złotawe. Studzimy na metalowej kratce.
Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011
wtorek, 22 listopada 2011
Jogurtowa babka nadziewana pekanami
Babka poprawiająca humor.
Łatwa do wykonania: wystarczą widelec, drewniana łyżka i trzy miski. Miksera można użyć wyłącznie z lenistwa.
Z syropem klonowym i odrobiną cynamonu. Idealna z kubkiem kawy, gdy zimno za oknem.
Uwaga! Jeśli lubicie bardzo słodkie wypieki, dodajcie więcej cukru. Dla mnie ilość jest wystarczająca.
Zamiast śmietany użyłam jogurt naturalny.
Przepis autorstwa Nigelli Lawson.
BABKA Z PEKANAMI I SYROPEM KLONOWYM
Na nadzienie:
75 g mąki pszennej
30 g miękkiego masła
1 łyżeczka mielonego cynamonu
150 g grubo posiekanych pekanów (ew. orzechów włoskich)
125 ml syropu klonowego
Na ciasto:
300 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
125 g miękkiego masła
150 g miałkiego cukru
2 jajka
250 ml gęstej śmietany lub jogurtu
cukier puder do dekoracji
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Foremkę do babki o średnicy 23 cm smarujemy tłuszczem.
Przygtowujemy nadzienie do ciasta. Najpierw mieszamy widelcem masło z mąką, aż powstanie mieszanina przypominająca kruszonkę. Następnie dodajemy cynamon, posiekane orzechy oraz syrop klonowy i nadal mieszamy widelcem. Odstawiamy na bok.
Aby zrobić ciasto, wsypujemy do miski mąkę, sodę oraz proszek do pieczenia. W innej misce ucieramy na puch masło z cukrem. Następnie, ciągle mieszając, dodajemy łyżkę sypkich składników, jajko, kolejną łyżkę sypkich i drugie jajko. Dodajemy resztę mąki z sodą i proszkiem do pieczenia, a na sam koniec - jogurt. Ciasto powinno być dość gęste.
Do foremki przekładamy trochę więcej niż połowę ciasta i rozprowadamy je wzwyż po jej ściankach. Ostrożnie nakładamy nadzienie i pokrywamy je pozostałym ciastem. Wygładzamy powierzchnię.
Ciasto pieczemy ok. 40 minut. Warto sprawdzić już po 30 minutach, czy jest upieczone - najlepiej za pomocą patyczka (nadzienie oczywiście zostanie na patyczku).
Upieczoną babkę wyjmujemy z piekarnika, studzimy 15 minut w foremce, a następnie przekładamy na kratkę.
Całkowicie ostudzone ciasto oprószamy cukrem pudrem.
Nigella Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu", Filo 2010
sobota, 5 listopada 2011
Apel o pomoc
Nazywam się Natalka Majchrzak i urodziłam się 19 lipca 2011 roku z rzadką chorobą genetyczną, którą lekarze nazywają Zespołem Aperta.
Odkąd przyszłam na świat, żyję ze świadomością, że czeka mnie wiele skomplikowanych operacji główki oraz wieloetapowe operacje rączek i nóżek.
Moi rodzice robią wszystko, abym te przykre przeżycia znała tylko z opowiadań, gdy będę już duża i zdrowa.
Jednak mimo ich ciężkiej pracy i gorących starań, moi drodzy mama i tato, nie są w stanie samodzielnie uzbierać ogromnej sumy tych dziwnych szeleszczących papierków z królami oraz świecących się krążków z cyferkami, które, jak mówi moja mama, potrzebne są, aby lekarze zgodzili się powiększyć moją zdeformowaną czaszkę oraz rozdzielić zrośnięte paluszki.
Bardzo się boję, ponieważ pierwszą operację muszę przejść zanim skończę 6 miesięcy, a papierków na razie mamy mało. W razie niewykonania operacji w odpowiednim terminie mogę przestać widzieć lub słyszeć ten świat, na którym jestem przecież tak krótko, a bardzo chciałbym jeszcze zobaczyć ośnieżone górskie szczyty i usłyszeć falujące morze.
Choć jestem mała i nie wszystko jeszcze rozumiem, to już teraz mam marzenia, których spełnienie wymaga od moich rodziców, aby zabierali mnie w odwiedziny do wielu specjalistów oraz rehabilitantów, którzy choć służą mi swoją wiedzą i pomocą, to niestety, nie robią tego za darmo.
Aby móc regularnie ćwiczyć już teraz potrzebuję środków pieniężnych, których moja rodzina, mimo całej miłości, którą mnie darzy, nie jest w stanie zebrać bez Twojej pomocy.
Ja sama jeszcze nie chodzę, więc nie mogę wybrać się do Ciebie z moją świnką skarbonką, ale jeśli tylko jesteś w stanie i chcesz mi pomóc, przekaż mi swą symboliczną złotówkę.
Mam nadzieję, że wkrótce nauczę się mówić i osobiście Ci podziękuję.
Zapraszam Was na stronę Natalki.
Znam mamę Natalki. Jest w moim wieku, a jej córeczka jest zaledwie 3 tygodnie starsza od mojego synka. Nie miały niestety tyle szczęścia, co my - leczenie Natalki nie jest refundowane.
POMÓŻCIE, proszę.
niedziela, 30 października 2011
Na urodziny mamy
To okrągłe urodziny mamy. Musiał być tort. Miał być pyszny, wyjątkowy. I musiało się go dać upiec z dzidziusiem, który bardzo nie lubi spać. Ten tort spełnia te wszystkie wymagania.
Jest przepyszny, co nie powinno zaskawiać - w końcu to połączenie orzechów laskowych i czekolady. Rozpływa się w ustach. Najlepszy jest następnego dnia. Nic nie traci też po dwóch dniach w lodówce.
To mój pierwszy bezowy tort, ale na pewno nie ostatni.
Przepis cytuję za Dorotą.
TORT BEZOWY Z ORZECHAMI LASKOWYMI I CZEKOLADĄ
6 białek
szczypta soli
1 szklanka drobnego cukru
3/4 szklanki zmielonych, podpieczonych orzechów laskowych (bez skórki)
1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
130 g gorzkiej czekolady
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną masę. Stopniowo, powoli, dodawać cukier, cały czas ubijając. Dodać łyżeczkę skrobi, następnie orzechy laskowe i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką.
Płaskie 2 duże formy (o wymiarach piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Na każdej z form narysować 2 okręgi o wymiarach 20 cm (w sumie powinniśmy otrzymać 4 blaty bezowe). Masę bezową podzielić na 4 części, wyłożyć równo do narysowanych okręgów.
Piec około 50 minut w temperaturze 140ºC. Wyjąć z piekarnika, przestudzić.
Czekoladę połamać, roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali. Płynną posmarować równo blaty bezowe, odłożyć do zastygnięcia (można na chwilę włożyć blaty do lodówki - czekolada na nich zastygnie natychmiast).
Krem z wiórkami czekolady:
250 g serka mascarpone
300 ml śmietany kremówki
nasionka z 1 laski wanilii
3 - 4 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
50 g startej na dużych oczkach gorzkiej czekolady
Śmietanę kremówkę ubić z ziarenkami wanilii. Pod koniec ubijania dodać cukier puder i dalej ubijać.** Dodawać partiami serek mascarpone i wymieszać dokładnie łyżką. Dodać ekstrakt, startą czekoladę i wymieszać. Podzielić na 4 części. Każdą z nich posmarować grubą warstwą na 4 blatach bezowych.
Złożyć tort, układając blaty na sobie. Udekorować posiekanymi orzechami laskowymi i startą gorzką czekoladą. Na kilka godzin tort włożyć do lodówki. Kroić nożem z piłką.
Do dekoracji:
1/4 szklanki posiekanych podpieczonych orzechów laskowych (bez skórki)
2 - 4 kostki startej gorzkiej czekolady
* jesli posiadacie 2 duże blachy piekarnikowe możecie piec 4 blaty bezowe na raz, po 2 na każdej blaszce; jeśli nie - lepiej podzielić przepis na pół i przygotować oddzielnie - beza nie może czekać, aż poprzednia się upiecze
** nie ubijać kremówki zbyt długo, może się z niej oddzielić masło
czwartek, 27 października 2011
Szybka babka na Festiwal Dyni
Jesień bez Festiwalu Dyni - jesienią straconą. W tym roku też nie mogłam sobie odmówić wzięcia udziału w festiwalu. Tym razem jednak upiekłam tylko jedno ciacho - babkę z olejem dyniowym. Przepis pochodzi z najnowszego wydania miesięcnzika "Kuchnia" (11/2011).
Babka jest łatwiutka do zrobienia i smaczna. Jest lekka, taka biszkoptowa trochę. Od siebie do ciasta dodałam pestki z dyni, a następnym razem zmniejszę trochę ilość cukru. Ale szczerze mówiąc - wolę ciasta dyniowe z dyniowym puree.
BABKA Z OLEJEM DYNIOWYM
4 jajka (osobno żółtka i białka)
150 g cukru pudru
10 g cukru z wanilią (lub laska wanilii)
100 ml oleju dyniowego
100 ml wody
100 g cukru kryształu
250 g mąki pszennej
1/2 małej paczuszki proszku do pieczenia (ok. 7,5 g)
ew. spora garść pestek dyni
do formy: masło, mąka i posiekane pestki dyniowe
ew. cukier puder do posypania
Formę do babki smarujemy masłem, wysypujemy mąką i pestkami.
Żółtka ucieramy na puch z cukrem pudrem i cukrem waniliowym (lub z ziarenkami z laski wanilii). Mieszając, dodajemy stopniowo olej i wodę.
Białka ubijamy z cukrem kryształem na niezbyt sztywną pianę. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Masę żółtkową łączymy z 1/3 piany oraz mąką i ewentualnie pestkami dyni. Dodajemy pozostałą pianę. Delikatnie mieszamy.
Pieczemy godzinę w temperaturze 165 stopni - do suchego patyczka.
Przed podaniem możemy posypać cukrem pudrem.
Do Festiwalu Dyni przyłączył się też Janek.
Z radością go Wam przedstawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










