Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z orzechami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z orzechami. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lutego 2012

Orzechowa babka

Orzechowo-kakaowa. Jak popularny krem, w który wierzą niektóre kobiety jako mamy. Wspaniała.
Przepis cytuję za Dorotą.



BABKA ORZECHOWA

250 g masła lub margaryny
pół szklanki wody
1 szklanka cukru (może być czubata)
1 cukier waniliowy - 16 g
1 szklanka mąki
1 szklanka zmielonych orzechów laskowych (lub innych)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jajka (białka oddzielone od żółtek)
50 g posiekanych orzechów laskowych (lub innych)
2 płaskie łyżki kakao

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Masło, wodę, cukier i cukier waniliowy umieścić w garnuszku. Zagotować (mieszając) do rozpuszczenia się cukru, natychmiast zdjąć z palnika. Przestudzić, masa może być lekko ciepła.
Mąkę, orzechy, proszek do pieczenia, kakao - przesiać.
Białka oddzielić od żółtek, z białek ubić sztywną pianę.
Do miksera wlać przestudzoną masę maślaną. Następnie wsypać przesiane składniki, dodać żółtka, posiekane orzechy - wszystko dokładnie zmiksować. Na koniec delikatnie wmieszać pianę z białek, wymieszać delikatnie łyżką.
Formę na babkę o wysokości 10 cm i szerokości 23 cm (w najszerszym miejscu) , z kominkiem, wysmarować masłem, wysypać bułką tartą. Wlać ciasto. Piec w temperaturze 175ºC około 45 minut (czas jest tu bardzo różny w zależności od piekarnika, należy już wcześniej sprawdzać patyczkiem, czy nie jest surowa).
Ostudzić, posypać pudrem lub polać polewą.

sobota, 7 stycznia 2012

Ciasto bananowe na diecie

Bardzo smaczne, wilgotne ciasto, które można jeść (prawie) bezkarnie. Zawiera naprawdę niewiele tłuszczu. 
Przepis pochodzi z książki "Gotuj i chudnij. Szybko i łatwo".



CIASTO BANANOWE

50 g masła
175 g miałkiego, brążowego cukru
2 średnie jajka, rozkłócone
350 g dojrzałych bananów, rozgniecionych (najłatwiej widelcem)
200 g mąki samorosnącej (lub mąki z 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia)
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
75 g grubo posiekanych orzechów włoskich + kilka połówek orzechów do dekoracji

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni (z termoobiegiem do 160).
Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia.
Masło ucieramy z cukrem na lekką, puszystą masę. Stopniowo dodajemy jajka. Dodajemy banany i dokładnie miksujemy.
Cały czas miksując, powoli dodajemy mąkę, sól i sodę. Następnie dodajemy do ciasta posiekane orzechy i mieszamy
Przekładamy ciasto do przygotowanej foremki. Na wierzchu układamy połówki orzechów, delikatnie je wciskając.
Pieczemy 1 godzinę i 15 minut - do suchego patyczka.



Harry Eastwood, Gizzi Erskine, Sal Henley, Sophie Michell "Gotuj i chudnij. Szybko i łatwo.", Pascal 2011

sobota, 10 grudnia 2011

Herbatniki z solonymi fistaszkami

Ciasteczka z cyklu "brzydkie, ale dobre". Uzależniające. Słodko-słone, chrupiące, fantastyczne. 




SŁODKO-SŁONE HERBATNIKI FISTASZKOWE


75 g jasnego cukru muscovado + trochę do ozdobienia ciastek
100 g masła
50 g margaryny roślinnej
1 duże jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
175 g mąki pszennej ze środkiem spulchniającym lub z 1 łyżeczką proszku do pieczenia i szczyptą soli
125 g solonych orzeszków ziemnych

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni.
W misce meiszamy cukier z masłem, margaryną, jajkiem i wanilią - można mikserem. Dodajemy mąkę i orzeszki.
Nakładamy po łyżeczce ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w odstępach ok. 5 cm. Denka szklaki smarujemy olejem lub roztopionym masłem, zanurzamy w cukrze trzcinowym i dociskamy szklanką ciateczka, aby je spłaszczyć.
Pieczemy 8-10 minut. Studzimy na metalowej kratce.




Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011

czwartek, 24 listopada 2011

Plamki kawowo-orzechowe, czyli zostałam domową boginią

Doczekałam się polskiego wydania "Jak być domową boginią" Nigelli Lawson. Najchętniej wypróbowałabym prawie wszystkie przepisy. Zaczęłam od łatwych i szybkich ciasteczek. Naprawdę nie wymagają wielkiego zaangażowania - upiekłam je z Jankiem w chuście.
Są bardzo smaczne. Przechowywane w puszce spokojnie przeżyją parę dni, ale wątpie, czy dacie im tak długo poleżeć.


PLAMKI KAWOWO-ORZECHOWE
30 ciastek

250 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
200 g miękkiego masła
75 g drobnego cukru
60 g  jasnego cukru muscovado
2 łyżki rozpuszczalnego espresso
2 duże jajka, rozkłócone
200 g łuskanych orzechów włoskich

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i sól. W drugiej misce ucieramy masło z obydwoma rodzajami cukru. Wsypujemy kawę, mieszamy i dodajemy jajka. Dodajemy sypkie składniki i orzechy. Mieszamy krótko - do połączenia się składników.
Blachę do pieczenia wykładamy papierem lub matą do pieczenia i łyżką nakładamy na nią porcje ciasta, zostawiając miedzy nimi 5 cm odstępu - urosną w czasie pieczenia.
Pieczemy 12 minut., aż będą złotawe. Studzimy na metalowej kratce.

Nigella Lawson "Jak być domową boginią. Wypieki i przysmaki kojące duszę.", Filo 2011

wtorek, 22 listopada 2011

Jogurtowa babka nadziewana pekanami

Babka poprawiająca humor. 
Łatwa do wykonania: wystarczą widelec, drewniana łyżka i trzy miski. Miksera można użyć wyłącznie z lenistwa. 
Z syropem klonowym i odrobiną cynamonu. Idealna z kubkiem kawy, gdy zimno za oknem.
Uwaga! Jeśli lubicie bardzo słodkie wypieki, dodajcie więcej cukru. Dla mnie ilość jest wystarczająca.
Zamiast śmietany użyłam jogurt naturalny.
Przepis autorstwa Nigelli Lawson.


BABKA Z PEKANAMI  I SYROPEM KLONOWYM

Na nadzienie:
75 g mąki pszennej
30 g miękkiego masła
1 łyżeczka mielonego cynamonu
150 g grubo posiekanych pekanów (ew. orzechów włoskich)
125 ml syropu klonowego

Na ciasto:
300 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
125 g miękkiego masła
150 g miałkiego cukru
2 jajka
250 ml gęstej śmietany lub jogurtu

cukier puder do dekoracji


Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Foremkę do babki o średnicy 23 cm smarujemy tłuszczem.
Przygtowujemy nadzienie do ciasta. Najpierw mieszamy widelcem masło z mąką, aż powstanie mieszanina przypominająca kruszonkę. Następnie dodajemy cynamon, posiekane orzechy oraz syrop klonowy i nadal mieszamy widelcem. Odstawiamy na bok.
Aby zrobić ciasto, wsypujemy do miski mąkę, sodę oraz proszek do pieczenia. W innej misce ucieramy na puch masło z cukrem. Następnie, ciągle mieszając, dodajemy łyżkę sypkich składników, jajko, kolejną łyżkę sypkich i drugie jajko. Dodajemy resztę mąki z sodą i proszkiem do pieczenia, a na sam koniec - jogurt. Ciasto powinno być dość gęste.
Do foremki przekładamy trochę więcej niż połowę ciasta i rozprowadamy je wzwyż po jej ściankach. Ostrożnie nakładamy nadzienie i pokrywamy je pozostałym ciastem. Wygładzamy powierzchnię.
Ciasto pieczemy ok. 40 minut. Warto sprawdzić już po 30 minutach, czy jest upieczone - najlepiej za pomocą patyczka (nadzienie oczywiście zostanie na patyczku).
Upieczoną babkę wyjmujemy z piekarnika, studzimy 15 minut w foremce, a następnie przekładamy na kratkę. 
Całkowicie ostudzone ciasto oprószamy cukrem pudrem.



Nigella Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu", Filo 2010

niedziela, 30 października 2011

Na urodziny mamy

To okrągłe urodziny mamy. Musiał być tort. Miał być pyszny, wyjątkowy. I musiało się go dać upiec z dzidziusiem, który bardzo nie lubi spać. Ten tort spełnia te wszystkie wymagania.
Jest przepyszny, co nie powinno zaskawiać - w końcu to połączenie orzechów laskowych i czekolady. Rozpływa się w ustach. Najlepszy jest następnego dnia. Nic nie traci też po dwóch dniach w lodówce.
To mój pierwszy bezowy tort, ale na pewno nie ostatni.
Przepis cytuję za Dorotą.



TORT BEZOWY Z ORZECHAMI LASKOWYMI I CZEKOLADĄ

6 białek
szczypta soli
1 szklanka drobnego cukru
3/4 szklanki zmielonych, podpieczonych orzechów laskowych (bez skórki)
1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
130 g gorzkiej czekolady

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną masę. Stopniowo, powoli, dodawać cukier, cały czas ubijając. Dodać łyżeczkę skrobi, następnie orzechy laskowe i delikatnie wymieszać drewnianą łyżką.
Płaskie 2 duże formy (o wymiarach piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Na każdej z form narysować 2 okręgi o wymiarach 20 cm (w sumie powinniśmy otrzymać 4 blaty bezowe). Masę bezową podzielić na 4 części, wyłożyć równo do narysowanych okręgów.
Piec około 50 minut w temperaturze 140ºC. Wyjąć z piekarnika, przestudzić.
Czekoladę połamać, roztopić w kąpieli wodnej lub mikrofali. Płynną posmarować równo blaty bezowe, odłożyć do zastygnięcia (można na chwilę włożyć blaty do lodówki - czekolada na nich zastygnie natychmiast).

Krem z wiórkami czekolady:
250 g serka mascarpone
300 ml śmietany kremówki
nasionka z 1 laski wanilii
3 - 4 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
50 g startej na dużych oczkach gorzkiej czekolady

Śmietanę kremówkę ubić z ziarenkami wanilii. Pod koniec ubijania dodać cukier puder i dalej ubijać.** Dodawać partiami serek mascarpone i wymieszać dokładnie łyżką. Dodać ekstrakt, startą czekoladę i wymieszać. Podzielić na 4 części. Każdą z nich posmarować grubą warstwą na 4 blatach bezowych.
Złożyć tort, układając blaty na sobie. Udekorować posiekanymi orzechami laskowymi i startą gorzką czekoladą. Na kilka godzin tort włożyć do lodówki. Kroić nożem z piłką.

Do dekoracji:
1/4 szklanki posiekanych podpieczonych orzechów laskowych (bez skórki)
2 - 4 kostki startej gorzkiej czekolady


* jesli posiadacie 2 duże blachy piekarnikowe możecie piec 4 blaty bezowe na raz, po 2 na każdej blaszce; jeśli nie - lepiej podzielić przepis na pół i przygotować oddzielnie - beza nie może czekać, aż poprzednia się upiecze
** nie ubijać kremówki zbyt długo, może się z niej oddzielić masło

sobota, 13 listopada 2010

Podaj dalej przepis, czyli łosoś po chińsku

Uwielbiam książki kucharskie. Kupować, czytać, mieć. Bardzo lubię wracać do domu z księgarni z nową książką, a potem przeglądać ją i planować, co i dla kogo najpierw upiekę, ugotuję, co mam, a co muszę dokupić. Podziwiam też zdjęcia i zazdroszczę, że sama tak nie potrafię fotografować. A najbardziej zazdroszczę autorom, że zamienili swoją pasję w zawód.
Ostatnio wróciłam do domu z książką Jamiego Olivera o optymistycznym tytule "Każdy może gotować". Jest ona pełna przepisów na szybki i ciekawe dania. Każdy przepis ilustrują też zdjęcia z poszczególnych etapów przygotowywania. Jamie dzieli się też wieloma kuchennymi tajemnicami. Ciekawostką w książce są też zdjęcia "zwykłych ludzi" wraz z ugotowanymi przez nich daniami na podstawie przepisów Jamiego.
Ideą książki jest jednak przede wszystkim to, aby przepisy po wypróbowaniu przekazywać dalej, co ninijeszym z prawdziwą radością czynię.
Oto Superszybki łosoś po chiński. Jak pisze Jamie - jedna z najszybszych do przyrządzenia kolacji na świecie. I ma rację. A zupełnie przy okazji jest bardzo smaczny. Ponieważ zwieńczeniem tej potrawy są fistaszki, jest to moja kolejna propozycja na Orzechowy tydzień.





SUPERSZYBKI ŁOSOŚ CHIŃSKI
2 porcje

sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
200 g ryżu basmati lub dzikiego (my jedliśmy z brązowym)
350-gramowy filet z łososia bez skóry
garść łuskanych orzechów ziemnych
1 ząbek czosnku
kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka
1 świeża papryczka chilli
pęczek świeżej kolendry
olej arachidowy
1 czubata łyżka sosu tandoori curry firmy Patak's
garść groszku cukrowego (zastąpiłam fasolką szparagową)
200 ml mleka kokosowego
garść kiłków fasoli mung
1 limetka



Ryż gotujemy według instrukcji podanej na opakowaniu. Podczas gdy się gotuje, kroimy łososia w  dwupółcentymetrową kostkę. Orzechy ziemne rozkruszamy w moździerzu. Obieramy imbir i czosnek i kroimy w cienkie plasterki. Papryczkę chilli przekrawamy na pół, czyścimy z nasion i kroimy na cienkie plasterki. Z łodyżek zrywamy listki kolendry, łodyżki drobnno siekamy, listki odkładamy na bok.
Do woka lub głebokiej patelni nalewamy sporo oleju arachidowego i stawiamy na dużym ogniu. Dodajemy czosnek, imbir, łodyżki kolndry oraz większą część papryczki chilli. Mieszamy 30 sekund, a następnie dodajemy sos curry i mieszamy kolejne pól minuty. Dodajemy łososia i smażymy minutę, po czym wsypujemy groszek cukrowy i wlewamy mleko kokosowe. Smażymy kolejną minutę. Ewentualnie doprawiamy solą i pieprzem.
Ugotowany ryż odcedzamy i przekładamy do miseczek. Nakładamy łososia, posypujemy kiełkami i orzechami. Przekrawamy limetkę i wyciskamy z niej sok na nasze danie. Posypujemy resztą papryczki i listkami kolendry.

Jamie Oliver "Każdy może gotować", Insignis Media 2010

czwartek, 11 listopada 2010

Rogale marcińskie takie, jak trzeba


11. listopada nie może obyć się bez tych rogalików. Przepis na nie podawałam już rok temu. Jednak w tym roku udało mi się zdobyć biały mak i wreszcie mogłam upiec jak najbardziej zgdne z tradycją Rogale marcińskie. Tegoroczne polukrowałam i posypałam krokantem. Są pyszne! Wymagają sporo pracy i czasu, ale naprawdę warto.
Przepis i legendę o św. Marcinie znajdziecie tutaj.



poniedziałek, 8 listopada 2010

Pierożki drożdżowe z boczniakami i orzechami

"Rewolucję na talerzu" oglądam od samego początku. Prowadzące Agata Lewandowska i Olga Kwiecińska bywają denerwujące, ale podobają mi się prezentowane w nim alterntywy dla tradycyjnych dań. Nawet nie chodzi o niższą zawartość kalorii - chociaż to uważam za duży plus tych potraw. Są one po prostu smaczne i ciekawe, a składniki do nich bez problemu można zdobyć w polskich sklepach.
Dziś postanowiłam wypróbować przepis z odcinka poświęconego pierogom. Wybrałam alternatywę dla pierogów z grzybami. I nie zawiodłam się. Nie oznacza to, że zrezygnuję na Boże Narodzenie z tradycyjnych pierogów. Jednak do tych pieczonych wrócę na pewno.
Dzięki użyciu mąki pełnoziarnistej są zdrowsze i bardziej sycące. No i ten farsz: grzyby, cebulka, orzechy... Zachęcam do pieczenia!

Przepis ten jest jednocześnie moją propozycją na Orzechowy Tydzień.








PIEROŻKI Z BOCZNIAKAMI I ORZECHAMI WŁOSKIMI

Na ciasto:
2 szklanki mąki pełnoziarnistej (użyłam pszennej typu 1850)
1 szklanka ciepłego mleka
10 g świeżych drożdży
1 łyżka oliwy
sól

Na farsz:
250g boczniaków
1 cebula
3 ząbki czosnku
1 pęczek natki
50g orzechów włoskich
2 łyżeczki octu balsamicznego
1 łyżeczka masła
sól, pieprz



Drożdże rozpuszczamy w mleku i odstawiamy na ok. 10 minut. Do miski wsypujemy przesianą mąkę i sól. Dodajemy mleko z drożdżami, oliwę i zagniatamy ciasto. Odstawiamy do podwojenia objętości, czyli na ok. 60 minut.
W tym czasie przygotowujemy farsz. Cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na oliwie, dodajemy posiekane drobno grzyby i łyżeczkę masła. Przyprawiamy solą, grubo mielonym pieprzem i octem balsamicznym. Dusimy ok.15 minut na małym ogniu, pod koniec dodajemy orzechy i posiekaną natkę. Mieszamy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Wyrośnięte ciasto wałkujemy na grubość ok. 0,5 cm. Kroimy w kwadraty lub wycinamy kółka. Na środek każdego nakładamy farsz i lepimy pierogi. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy białkiem. Pieczemy 20 minut.

 "Rewolucja na talerzu. Odcinek 2. Pierogi", TVN Style, premiera czwartek, 21. października 2010, 22:00

piątek, 8 października 2010

Muffiny z pieczarkami

Znajoma pożyczyła mi książeczkę "Muffins - neue Rezepte" Jutty Renz, którą kupiła kiedyś w Niemczech. To "kiedyś" musiało być dość dawno temu, bo cena na okładce była jeszcze w markach. Książeczka jest świetna - zawiera mnóstwo przepisów na słodkie i wytrawne muffiny. Przepisy niestety nie są idealne, np. czasem w opisie przygotowania pomijane są jakieś składniki. W przypadku muffinów, od których zaczęłam przygodę z tą książką, było podobnie. Autorka napisała, jak przygotować farsz pieczarkowy oraz, jak przygotować ciasto. Przemilczała jednak etap połączenia farszu z ciastem... Zrobiłam więc po swojemu. Wyszły pyszne. Książeczce na pewno jeszcze pozwolę się zainspirować.


MUFFINY Z PIECZARKAMI
1 cebula
1 ząbek czosnku
2 łyżki oleju
2 łyżki posiekanej bazylii
sól pieprz
2 łyżki bułki tartej
100 g bułki tartej (zamiast niej użyłam mąki 1850)
200 g mąki (typ niemiecki 1050 - użyłam 650)
100 g tartego sera Greyerzer lub Gruyere
100 g orzeszków piniowych
2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 jajko
60 ml oliwy
300 g maślanki

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formę do muffinów smarujemy tłuszczem lub wykładamy papilotkami.
Czosnek i cebulę obieramy i drobno kroimy. Pieczarki czyścimy i kroimy w plasterki. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy cebulę, aż będzie szklista. Dodajemy grzyby i chwilę smażymy. Następnie dodajemy czosnek, bazylię, sól, pieprz, 2 łyżki bułki tartej i smażymy dalej, aż cała woda wyparuje.
W misce mieszamy suche składniki: mąkę z bułką tartą (lub mąką razową), ser,  50 g orzeszków piniowych, 2/3 łyżeczki soli i pieprzu, proszek do pieczenia i sodę.
W osobnym naczyniu mieszamy jajko z olejem i maślanką. Dodajemy suche składniki i krótko mieszamy - tylko do połączenia składników.
Papilotki lub wgłębienia na muffiny wypełaniany do połowy ciastem. Nakładamy farsz i na niego warstwę ciasta. Posypujemy pozostałymi orzeszkami piniowymi.
Pieczemy ok. 30 minut.
Po wyjęciu z piekarnika czekamy 5 minut. Podajemy ciepłe, chociaż na zimno też są całkiem dobre.

Jutta Renz "Muffins - neue Rezepte", Gräfe und Unzer 2006

czwartek, 2 września 2010

Linzer Torte. Najstarszy tort na świecie.

Najstarszy tort świata. A przynajmniej za taki uchodzi. Pierwsza wzmianka o Linzer Torte pochodzi z 1653  roku. Kto go wymyślił i skąd wzięła się jego nazwa - nie wiadomo. Najstarszy znany przepis na to ciasto znaleziono w liczącej 350 lat książce kucharskiej „Buech von allerley Eingemachten Sachen, also Zuggerwerckh, Gewürtz, Khütten und sonsten allerhandt Obst wie auch andere guett und nützlich Ding etc.“. Książka ta zawiera aż 4 wersje przepisu na Linzer Torte, co usprawiedliwia też pewną dowolność w jego przyrządzaniu dzisiaj.
Uznawany za oryginalny Linzer Torte powinien zawierać mielone orzechy laskowe, przyprawy korzenne i dżem z czerwonych porzeczek. Ten ostatni nie jest łatwy do zdobycia, dlatego często bywa zastępowany malinowym - tak jak w moim przepisie. Spotkałam się też z przepisami z proszkiem do pieczenia, co w przypadku kruchego ciasta wydaje się być co najmniej dziwne - ja nie używam.
Mój przepis powstał na podstawie kilku tzw. "oryginalnych".
A jeśli nie macie ochoty piec, to możecie pojechać do Austrii, najlepiej do Linz i skosztować Linzer Torte w jednej z mnóstwa kawiarń.


LINZER TORTE

200 g mąki pszennej
45 g bułki tartej
170 g zmielonych orzechów laskowych
1 łyżeczka cynamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki przyprawy do piernika 
220 g masła, o temp. pokojowej
100 g cukru
1 jajko
skórka otarta z jednej cytryny

270 g dżemu z czerwonej porzeczki (ew. malinowego) z łyżką soku cytrynowego
roztrzepane jajko do posmarowania ciasta
płatki migdałów do posypania

W misce mieszamy suche składniki, czyli mąkę, bułkę tartą, orzechy i przyprawy.
W misie miksera ucieramy masło na puszystą masę. Dodajemy stopniowo cukier, a następnie jajko i skórkę z cytryny. Nadal ucieramy. Wsypujemy przygotowaną wcześniej mieszankę z mąką i wyrabiamy mikserem. Ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na co najmniej 1 godzinę, by dobrze się schłodziło.

Formę na tartę o średnicy 25 cm smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Ciasto dzielimy na 3 części. Dwiema z nich wylepiamy dno i brzegi formy. Na spodzie rozsmarowujemy dżem. Resztę ciasta wałkujemy i tniemy na paski. Układamy z nich kratkę na wierzchu tarty. Wierzch ciasta smarujemy jajkiem, a jego brzegi posypujemy płatkami migdałów.

Pieczemy w temperaturze 180ºC przez 40 minut. Wierzch ma być złoty, a dżem ma bulgotać.
Przed podaniem studzimy.

poniedziałek, 10 maja 2010

Ciasto czterowarstwowe


Nie mogłam mu się oprzeć! Gdy tylko zobaczyłam ten przepis na blogu Doroty, musiałam je upiec. Niestety nie miałam skórki pomarańczowej, więc musiałam nieco zmodyfikować czwartą warstwę ciasta. Użyłam rodzynek i rumu.
Ciasto wyszło pyszne!
Autorką przepisu jest Bajaderka, podaję go za Dorotą z moimi zmianami.



CIASTO CZTEROWARSTWOWE

250 g miękkiego masła lub margaryny
225 g cukru (dałam mniej) (podzielone na 200 g i 25 g)
1 cukier wanilinowy
szczypta soli
4 duże jajka
125 g mąki pszennej
125 g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka rumu

I warstwa:

50 g zmielonych migdałów
1 - 2 łyżki amaretto lub brandy

II warstwa:

25 g startej drobno czekolady
2 łyżki gorzkiego kakao
1 łyżka mleka

III warstwa:

50 g zmielonych orzechów laskowych
szczypta cynamonu
1 łyżka rumu

IV warstwa:

25 g rodzynek
2 - 3 łyżki rumu do namoczenia rodzynek

Keksówkę 28 x 11 cm wysmarować masłem, wysypać bułka tartą.

Miękkie masło utrzeć w misie miksera z 200 g cukru, cukrem wanilinowym i solą, na lekką i puszystą masę. Dodawać jajka, po jednym, miksując po każdym dodaniu. Mąki przesiać (koniecznie) z proszkiem do pieczenia, stopniowo dodawać do masy jajecznej, miksując tylko do połączenia się składników. Wlać 1 łyżkę rumu, wymieszać.

Masę podzielić na 4 równe części:

* do pierwszej dodać zmielone migdały i amaretto, wylać na dno keksówki
* do drugiej dodać startą czekoladę, kakao, pozostałe 25 g cukru i mleko, wylać na warstwę migdałową, równo rozprowadzić
* do trzeciej dodać zmielone orzechy laskowe, szczyptę cynamonu i łyżkę rumu, wylać na masę czekoladową
* do czwartej dodać namoczone w rumie rodzynki i łyżkę rumu, w którym się moczyły, wylać na masę orzechową; wygładzić.

Piec około 60 - 70 minut do tzw. suchego patyczka w temperaturze 180ºC. Lekko przestudzić w foremce, wyjąć i wystudzić na kratce.

czwartek, 22 kwietnia 2010

Spiralki serowe z orzechami


Świetna alternatywa dla drożdżowych rogalików: proste do zrobienia, nie za słodkie, bardzo smaczne.
Przepis znaleziony u Doroty.


SEROWE SPIRALKI Z NADZIENIEM ORZECHOWYM
32 spiralki

225 g masła
225 g kremowego twarożku (może być twarożek zmielony jak na serniki)
2 łyżeczki cukru
225 - 250 g mąki

Na glazurę:

1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka
cukier granulowany do posypania

Na nadzienie:

115 g orzechów włoskich lub pekan, drobno posiekanych
75 g jasnego brązowego cukru
1 łyżeczka cynamonu

Przy pomocy miksera połączyć wszystkie składniki ciasta, na końcu wsypując mąkę (dodając w miarę potrzeby więcej mąki). Ulepić kulę i podzielić ją na 2 części. Każdą z osobna spłaszczyć, zawinąć w woreczek i schłodzić w lodówce przez co najmniej pół godziny.

Przygotować nadzienie - wszystkie składniki wymieszać.

Wyjąć schłodzone ciasto, pierwszą kulkę rozwałkować na cienki placek o średnicy około 30 cm, podsypując mąką, by ciasto się nie kleiło. Powierzchnię posmarować żółtkiem roztrzepanym z mlekiem, wysypać równomiernie połowę nadzienia. Placek podzielić nożem jak pizzę - na 4 ćwiartki, a każdą ćwiartkę na 4 części. Zwijać jak rogaliki, od zewnątrz, ku środkowi, nie zaokrąglając jednak na końcach (no, chyba, że chcecie rogaliki :). Po zwinięciu każdą spiralkę posmarować żółtkiem i posypać cukrem. Analogicznie postąpić z drugim plackiem.

Spiralki układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 30 minut w temperaturze 170ºC (po upieczeniu wydawać się mogą troszkę mokre od środka, lecz po ostudzeniu 'dochodzą'). Studzić na kratce.

niedziela, 11 kwietnia 2010

Sernik orzechowy


Kolejny świetny przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki. Najpyszniejszy orzechowy sernik, jaki jadłam.
Upiekłam go, nie zmieniając ilości składników, w tortownicy o średnicy 26 cm. Dlatego jest ciut niższy. Przepis cytuję za Dorotą.



SERNIK ORZECHOWY

Składniki na spód:
1¾ szklanki pokruszonych ciastek digestive
1/3 szklanki rozpuszczonego masła

Składniki na spód wymieszać, wcisnąć w dno formy (tortownicy) o średnicy 23 cm. Podpiec w temperaturze 175ºC przez 6 minut.

Składniki na masę orzechową:
2/3 szklanki golden syrupu
1/3 szklanki roztopionego masła
1 łyżka ciemnego brązowego cukru
2 jaja
1,5 szklanki posiekanych orzechów włoskich (lub innych)
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Wszystkie składniki wymieszać, podgrzać, gotować 8 - 10 minut do zgęstnienia, ciągle mieszając. Wylać na podpieczony spód i odstawić na bok.

Składniki na masę serową:
750 g sera śmietankowego (używam zmielonego już twarożku 'President')
1 szklanka brązowego cukru
2 łyżki mąki
4 jajka
2/3 szklanki kremówki
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Twarożek ubić, dodawać stopniowo cukier, mąkę, jajka wbijać po jednym i dalej miksować. Na końcu wlać kremówkę i ekstrakt z wanilii, zmiksować. Masę serową wylać na masę orzechową.
Piec 1 godzinę w temperaturze 175ºC. Wystudzić i trzymać w lodówce minimum 4 h przed podaniem.

niedziela, 14 marca 2010

Ciasteczka z masłem orzechowym

Pyszne i łatwe. Orzechowe.
Czego chcieć więcej od ciasteczek?
Przepis znalezłam u Liski i za nią go cytuję.


CIASTECZKA ORZECHOWE
ok. 55 małych ciasteczek

100 g masła
100 g brązowego cukru
160 g masła orzechowego, lekko solonego (najlepiej z kawałkami orzeszków)
1 łyżeczka esencji waniliowej lub 1/2 op. cukru waniliowego 
1 jajko
150 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody
dowolne orzeszki - użyłam niesolonych pistacji


Masło utrzeć z cukrem do białości. Ucierając dodać masło orzechowe, następnie jajko i wanilię.
Mąkę wymieszać sodą, dodać do masy, wymieszać.
Przykryć miskę folią spożywczą i schłodzić masę w lodówce przez godzinę (można też wstawić do lodówki na całą noc).

Piekarnik nagrzać do 175 st C.
Dwie blachy wyłożyć papierem do pieczenia lub matą silikonową. Łyżeczką formować porcje, układać je na blasze zostawiając 4-5 cm odstępy między ciasteczkami.
W każde ciastko włożyć pistację (lub dowolne orzechy, mogą to być np. fistaszki).

Wstawić do piekarnika i piec 12-15 minut.
Ostudzić na kuchennej kratce.

sobota, 13 marca 2010

Toffi i czekolada

Uwielbiam brownies. A te są wyjątkowe, bo z dulce de leche*, czyli masą tofii. Dzięki niej brownies są cudownie słodkie i zyskują ciekawy smak.
Przepis znalazłam na blogu Moje Wypieki i za dorotus76 go cytuję.



BROWNIES Z DULCE DE LECHE

115 g masła
170 g gorzkiej czekolady
25 g kakao
3 duże jajka
200 g drobnego cukru królewskiego do wypieków
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
140 g mąki pszennej
1 puszka dulce de leche* (około 380 g)
opcjonalnie można dodać 100 g posiekanych podpieczonych orzechów włoskich lub pekan

W garnuszku na niewielkiej mocy palnika roztopić masło. Dodać połamaną czekoladę, mieszać, do roztopienia. Zdjąć z palnika i dodać kakao, wymieszać, by nie było grudek.
Masę czekoladową przełożyć do misy miksera. Dodawać jajka, jedno po drugim, cały czas miksując na najwyższych obrotach. Dodać cukier, wanilię, makę, zmiksować. Na końcu wmieszać orzechy (jeśli są dodawane).
Płytką foremkę do brownies o wymiarach 17 x 27 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej połowę masy brownies. Na masę w równych odstępach wyłożyć 1/3 dulce de leche. Końcem widelca zrobić zygzaki, by nie było grubych warstw dulce de leche. Następnie wyłożyć resztę masy brownies. Na to łyżeczką wyłożyć resztę dulce de leche i znów zrobić zygzaki.
Piec przez 35 - 45 minut w temperaturze 175ºC. Wystudzić, pokroić na kwadraty.

*dulce de leche otrzymamy, gotując mleko słodzone w zamkniętej puszce przez 2 godziny - podczas gotowania trzeba pilnować, aby puszka cały czas przykryta była wodą

piątek, 19 lutego 2010

Dla prawdziwego Cookie Monstera



Tradycyjne nowojorskie ciasteczka są moją pierwszą propozycją na tegoroczny Czekoladowy Weekend. Upiekłam ich dwa rodzaje: z białą czekoladą i orzechami macadamia oraz z ciemną czekoladą. Przepis na nie znalazłam w książce "Demels großes Weihnachtsbuch". Jak widać w jednej z najsłynniejszych wiedeńskich cukierni można skosztować nie tlyko austriackich specjałów.
Ciastka są świetne: delikatne, kruche, czekoladowe, duże i okrągłe... - takie cookiesowe. No i przede wszystkim robi się je super szybko. Idealne z kubkiem kawy lub mleka, a dla tych, którym czekolady nigdy za wiele - z gorącą czekoladą. A jak pachną...
"Nikt mi nigdy takich pysznych ciasteczek nie upiekł" powiedział Mąż. 


TRADITIONAL NEW YORK CHOCOLATE CHIP & MACADAMIA NUT COOKIES
przepis na ok. 25 ciastek

Ciasto podstawowe:

100 g cukru
100 g jasnego brązowego cukru
130 g miękkiego masła
szczypta soli
łyżeczka cukru waniliowego
1 średnie jajko
240 g mąki
5 g proszku do pieczenia

Dodatki do chocolate chip cookies:
łyżeczka kakao
135 g grubo posiekanej gorzkiej czekolady lub groszków czekoladowych

Dodatki do macadamia nut cookies:
50 g grubo posiekanych i uprażonych orzechów macadamia
100 g grubo posiekanej białej czekolady lub groszków czekoladowych


Oba rodzaje cukru, masło, sól i cukier waniliowy mieszamy mikserem, aż składniki dobrze się połączą. Dodajemy jajko i znowu mieszamy. Na koniec wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia. Znowu mieszamy. Powstałe ciasto dzielimy na pół i do każdej części dodajemy odpowiednie składniki i mieszamy. Każdą część formujemy w wałek o grubości ok. 4 cm. Kroimy je w 2,5 centymetrowe plastry.
Plastry układamy, lekko spłaszczając, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Należy zachować spore odstępy między ciastkami - urosną w szerz!
Pieczemy przez 12 minut w nagrzanym piekarniku z termoobiegiem w temp. 160 stopni C. Po wyjęciu z piekarnika trzeba (niestety) odczekać, aż lekko podstygną i zesztywnieją, zanim zdejmiemy je z blachy.
Atilla Dogudan "Demels großes Weihnachtsbuch. Backrezepte für Kekse, Strudel und Desserts", Österreich 2008

niedziela, 14 lutego 2010

Orzechowe serca


To chyba najlepsze drożdżówki, jakie jadłam. Puszyste, rozpływające się w ustach, no i to nadzienie... Idealne, aby trafić przez żołądek do serca. Te drożdżówkowe serducha są moją propozycją na Walentynki.
Przepis podaję za jego Autorką, czyli za dorotus76.



SŁODKIE DROŻDŻÓWKI-SERCA Z ORZECHOWYM NADZIENIEM
10 serduszek

Ciasto:

160 ml mleka
2,5 łyżki cukru
pół łyżeczki soli
1 jajko
2,5 szklanki mąki pszennej
2 łyżki roztopionego masła
7 g drożdży suchych (1 opakowanie) lub 15 g drożdży świeżych

Wszystkie składniki umieścić w misce i wyrobić (z drożdżami świeżymi należy wcześniej zrobić rozczyn). Nie dosypywać więcej mąki, by ciasto nie było zbyt twarde. Wyrabiać długo, aż ciasto nie będzie lepkie, natomiast będzie sprężyste i będzie odchodzić od ręki. Uformować w kulę, przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić do podwojenia objętości w ciepłym miejscu.

Po tym czasie ciasto podzielić na 10 równych części (około 65 g), formując z nich kulki.
Każdą część rozwałkować na placuszek.
Na wierzchu posmarować nadzieniem.
Następnie zwinąć razem z nadzieniem, w taki sposób jak zwijamy naleśniki.
Ostrym nożem przeciąć go w połowie, pozostawiając nieprzecięte 2 cm od góry.
Wywinąć na boki rozcięte części, by otrzymać kształt serca.
Świetną instrukcję fotograficzną, jak zrobić serca, zamieściła dorotus76.

Przykryć lnianym ręczniczkiem, pozostawić w cieple na 30 - 40 minut do wyrośnięcia. Przed samym pieczeniem warto posmarować jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka, by były rumiane.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 15-17 minut. Wystudzić.


czwartek, 14 stycznia 2010

Tarta z orzechami w karmelu


Piekę to ciasto już kolejny raz. Nigdy mnie nie zawiodło. Orzechy w karmelu ukryte w kruchutkim cieście oblanym czekoladą...
Liska nazwała je Wiedeńską tartą z orzechami w karmelu. Trudno powiedzieć, czy faktycznie to ciasto ma coś wspólnego z Wiedniem. W żadnej wiedeńskiej cukierni nie widziałam podobnego.
Tylko czy to ważne?
Najważniejszy jest cudowny smak tej tarty.

Przepis cytuję za Liską.



TARTA Z ORZECHAMI W KARMELU

Nadzienie:
250 g orzechów włoskich lub pekanowych bardzo drobno posiekanych
135 g drobnego cukru (ale nie pudru)
300 ml śmietany kremówki lub bitej śmietany
15 g masła

Ciasto:
250 g mąki
25 g cukru
szczypta soli
150 g masła
1 żółtko (bardzo duże) lub 2 małe

Polewa:
175 g czekolady połamanej na kawałki
60 g masła


Nadzienie:
Cukier wsypać do garnuszka. Wlać 4 łyżki wody, zamieszać i gotować do czasu aż zacznie sie karmelizować i będzie miało kolor jasnego bursztynu, nie brązowe. Trwa to bardzo krótko, należy uważać, żeby karmelu nie spalić, ponieważ wówczas nadzienie będzie gorzkie.
Zdjąć z ognia i powoli wlewać śmietanę. Uwaga - karmel może pryskać. Dokładnie wymieszać i dodać masło oraz orzechy. Wymieszać i odstawić. Lepiej nie próbować, bo nadzienie jest uzależniające!

Ciasto:
wszystkie składniki zagnieść ręcznie lub przy pomocy malaksera. Jeśli jest zbyt suche, można dodać żółtko lub 1-2 łyżki zimnej wody, jeszcze chwilę zagniatać.
Tortwnicę o średnicy 20-24 cm wyłożyć folią aluminiową. 2/3 ciasta rozwałkować lub palcami wylepić dno formy i boki na wysokość mniej więcej 4-5 cm. Wlać nadzienie. Pozostałą część ciasta rozwałkować na okrąg o średnicy 2 cm większej niż dno tortownicy. Ułożyć ciasto na nadzieniu i dokładnie zlepić brzegi ciasta. Tę część, która wystaje ponad wysokość ciasta, odkroić delikatnie nożem. Boki muszą być naprawdę solidnie sklejone po to, by podczas pieczenia nie wypłynęło nadzienie.

Ponakłuwać widelcem w kilku miejscach.

Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Wstawić ciasto i piec 40 minut.
Po upieczeniu studzić w tortownicy.
Kiedy ostygnie przełożyć je do góry nogami na talerz i posmarować polewą:

Polewa:

140 g czekolady
30 g masła

Czekoladę i masło stopić w misce ustawionej nad garnkiem z gotującą się wodą i posmarować zupełnie ostudzone ciasto. Udekorować połówkami orzechów.

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Orzechy w cukrowej skorupce

Takie orzeszki kojarzą się mi się z Jarmarkiem Adwentowym w Wiedniu. Pachnie tam nie tylko grzanym winem, ale też właśnie takimi orzechami. Na szczęście, żeby ich skosztować, nie trzeba ruszać się z domu.
Są bardzo łatwe w przygotowaniu. Wystarczy wrzucić na rozgrzaną patelnię ulubione orzechy i migdały (najlepiej bez skórki), chwilę poprażyć. Następnie posypać je najzwyklejszym cukrem i wymieszać. Ciągle podgrzewając dolać odrobinę wody i dalej mieszać, aż powstanie na orzeszkach karmelowa skorupka.W razie potrzeby dosypać cukru i/lub dolać wody.
Podczas przygotowywani orzeszków trzeba uważać, aby nie spalić karmelu.
Pyszne zarówno na ciepło jak i na zimno.