Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 stycznia 2012

Ser i pierniczki


Sernik w (po)świątecznym klimacie. Delikatny, na pysznym spodzie z niespodzianką w postaci pierniczków. Naprawdę bardzo smaczny.
Przepis pochodzi z blogu Moje Wypieki.



SERNIK Z PIERNICZKAMI

Składniki na spód:
190 g ciastek digestive w czekoladzie 
60 g masła

Tortownicę o średnicy 22 - 23 cm wyłożyć szczelnie folią aluminiową. Pokruszyć ciastka digestive lub zmiksować blenderem. Masło rozpuścić, wymieszać z herbatnikami. Gotową masą wyłożyć tortownicę. Włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej.

Składniki na masę serową:
80 dag sera twarogowego
4 jajka
1 łyżka budyniu waniliowego
150 g cukru
2/3 łyżki kaszy mannej
75 g miękkiego masła
16 g cukru waniliowego
około 200 - 250 g pierniczków (jakich lubicie: w czekoladzie, w lukrze, z nadzieniem lub bez - zupełna dowolność :)
aromat rumowy
Dodatkowo:
kilka kostek czekolady

Białka oddzielić od żółtek. Żółtka ubić z cukrem i cukrem waniliowym do białości. Następnie partiami dodawać ser twarogowy, dalej miksując. Dodać masło, budyń w proszku, kaszę manną i aromat rumowy. Zmiksować do gładkości.
Białka ubić na sztywną pianę. Po ubiciu delikatnie wmieszać do masy serowej.
Wyjąć z lodówki tortownicę ze spodem. Na spód wyłożyć połowę masy serowej, następnie warstwę pierniczków, i resztę masy serowej.
Piec około 60 minut w temperaturze 180ºC. Można przykryć od góry folią aluminiową, wtedy sernik pozostanie biały. Studzić w wyłączonym piekarniku, by nie opadł.
Po wystudzeniu najlepiej włożyć na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem zetrzeć na górę kilka kostek czekolady.

piątek, 13 stycznia 2012

Migdały i żurawina

Migdały i żurawina to jedna z moich ulubionych kulinarnych par. Korzenna babka z żurawiną jest bardzo smaczna. Dzięki żurawinie i przyprawom świetna na Boże Narodzenie, ale o czywiście nie tylko. Przepis cytuję za Dorotą.



KORZENNA BABKA Z ŻURAWINĄ I MIGDAŁAMI

2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki (70 g) mączki migdałowej lub drobno zmielonych migdałów
2,5 łyżeczki przyprawy korzennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
225 g masła, w temperaturze pokojowej
3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
3/4 szklanki brązowego cukru
3 duże jajka
1,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1 szklanka gęstego jogurtu (np. greckiego) lub kwaśnej śmietany
1 szklanka posiekanych zrumienionych migdałów
1 szklanka świeżej żurawiny
3/4 szklanki suszonej żurawiny



Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Formę na babkę (3 litrową) wysmarować masłem, wysypać mąką lub bułką tartą.
Pierwsze 8 składników przesiać i wymieszać w misce.
Masło utrzeć na puszystą masę, dodać oba rodzaje cukru i dobrze utrzeć - 3 minuty na średnich obrotach. Dodawać jajka, jedno po drugim, uciarając masę przez 1 minutę po dodaniu każdego.
Dodać wanilię i jogurt, wymieszać. Wsypać suche składniki i wymieszać tylko do połączenia się składników. Wmieszać w masę migdały i żurawiny i przelać do formy.
Piec w temperaturze 175ºC przez około 60 minut lub dłużej (pierwsze 30 minut piekłam w temperaturze 160ºC), sprawdzić patyczkiem, czy środek jest suchy. Wyjąć z piekarnika, przestudzić w formie, nastepnie wyjąć z formy i wystudzić.
Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

piątek, 30 grudnia 2011

Najlepszy keks

Asia na swojej stronie nazwała go najlepszym i nic a nic nie przesadziła. Ten keks jest niesamowicie pyszny! A przy tym łatwy do zrobienia. Jest naprawdę idealny. Jestem pewna, że wejdzie na stałe do naszego świątecznego repertuaru.
No i jest z mąki razowej i płatków owsianych, więc zawsze można się pocieszać, że jest zdrowy.
Użyłam dokładnie takich bakalii, jakie proponuje autorka przepisu. Moczyłam je w domowej pomarańczówce. Użyłam też domowego dżemu pomarańczowego.



KEKS Z MĄKI RAZOWEJ

Bakalie (przykładowo, można modyfikować):

• 1 szklanka rodzynek
• 1 szklanka suszonej żurawiny
• 10 suszonych śliwek, pokrojonych w kosteczkę
• 1/2 szklanki wiórków kokosowych
• 1/2 szklanki płatków migdałów, pokruszonych
• 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
• 50 - 100 g drobno posiekanej ciemnej czekolady

Do namoczenia bakalii: 2/3 szklanki brandy lub 2/3 szklanki (łącznie) brandy, likieru pomarańczowego i grappy. Może być 2/3 szklanki soku pomarańczowego, samego lub z dodatkiem jakiegoś alkoholu.

dodatki:
• 3 łyżki dżemu pomarańczowego (można zastąpić ananasowym lub brzoskwiniowym)
• 2 łyżki miodu
• 1/2 łyżeczki zmielonego cynamonu lub przyprawy piernikowej
• 1 cukier wanilinowy (16 g) lub 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

oraz:
• 2 szklanki mąki razowej (użyłam pół na pół orkiszowej razowej1850 i pszennej 850)
• 1 i 1/2 szklanki płatków owsianych (użyłam błyskawicznych)
• 1/2 szklanki cukru (użyłam trzcinowego)
• 2 płaskie łyżeczki sody
• 3 jajka
• 100 g masła (roztopionego) lub 50 g masła i 50 g oliwy extra vergine


Polewa: 100 g białej czekolady, 1/4 szklanki suszonej żurawiny, kilka łyżek mleka, 1 łyżka likieru pomarańczowego (niekoniecznie)

Najpierw przygotować bakalie: do garnka wlać alkohol i/lub sok pomarańczowy, podgrzać. Gdy będzie gorący odstawić z ognia, dodać wszystkie bakalie oprócz czekolady, wymieszać i odstawić na pół godziny do nasączenia, w międzyczasie przemieszać i docisnąć.
Dodać dodatki: dżem pomarańczowy, miód, cynamon, wanilię, wymieszać. Dodać czekoladę i odstawić.
Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Formę keksową o wymiarach około 9 cm x 27 cm (mierzoną po dnie) o wysokości 8 cm posmarować odrobiną tłuszczu i wyłożyć papierem do pieczenia.
Do dużej miski wsypać mąkę, płatki owsiane, cukier, sodę, wymieszać.
Jajka roztrzepać i wymieszać z roztopionym masłem, następnie wlać do bakalii i wymieszać. Wszystko dodać do miski z sypkimi składnikami i delikatnie wymieszać łyżką do połączenia się składników.
Wyłożyć do przygotowanej formy i wstawić do piekarnika (na kratkę, do środkowej części). Piec przez 40 - 45 minut. Wyjąć, dokładnie ostudzić. Trzymać zawinięty w folię aluminiową, można zamrozić pokrojony na plastry lub w całości.
Polewa: w rondelku roztopić czekoladę ciągle mieszając na malutkim ogniu, odstawić z ognia, dodać żurawinę i likier, wymieszać. Wlewać stopniowo (po łyżce) mleko mieszając aż powstanie gładka polewa. Polać po cieście (można odczekać aż polewa zacznie gęstnieć). Polewa zastyga całkowicie po około 3 godzinach.

sobota, 10 grudnia 2011

Pierniczki czekoladowe


Nie mogłam im się oprzeć. Gry tylko zobaczyłam przepis u Doroty na blogu, wiedziałam, że bez nich Świąt u nas nie będzie.
Pierniczki upieczone i polukrowane. Są pyszne. Czekoladowe - polewanie czekoladą staje się zbędne. Cudownie pachną - podczas pieczenia aromat przypraw korzennych i czekolady roznosi się po całym domu.
Teraz ukryte w puszkach czekają na Święta.


CZEKOLADOWE PIERNICZKI

3 i 1/3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki kakao
3/4 szklanki cukru pudru
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
2,5 łyżki przyprawy korzennej do piernika (najlepiej domowej)
szczypta soli
skórka otarta z 1 pomarańczy
180 g masła
1 jajko
3/4 szklanki melasy (ewentualnie golden syrupu lub płynnego miodu)
55 g gorzkiej czekolady, połamanej


Mąkę pszenną, kakao, cukier puder, sodę, przyprawę korzenną i sól - wymieszać i przesiać.
W garnuszku umieścić masło, melasę, czekoladę. Podgrzewać, mieszając, do rozpuszczenia i połączenia składników. Odłożyć do przestudzenia, choć mieszanka może pozostać lekko ciepła.
Do suchych, przesianych składników wbić jajko, dodać rozpuszczoną, lekko ciepłą mieszankę, skórkę z pomarańczy i zmiksować. Powstałą masę (może być na tym etapie klejąca) przełożyć do naczynia, zawinąć szczelnie folią spożywczą i odłożyć do lodówki na 1 - 2 godziny (lub dłużej). Pobyt w lodówce powinien sprawić że masa stężeje i nie będzie się kleiła.
Po schłodzeniu ciasto partiami wyjmować z lodówki i wałkować na grubość około 3 mm lub grubsze. Wykrawać dowolne kształty (u mnie były to serca).
Piec w temperaturze 180ºC przez 10 - 12 minut (grubsze odrobinę dłużej). Wystudzić na kratce.
Wystudzone pierniczki udekorować.

czwartek, 9 grudnia 2010

Lebkuchen - niemieckie pierniczki

To chyba najsłynniejsze pierniki na świecie. Podobno najsmaczniejsze. Niemieckie Lebkuchen.
Moje upiekłam według przepisu znalezionego u Doroty. I jak zwykle się nie zawiodłam. Pierniczki są pyszne! Najfajniejsze w nich jednak jest to, że nie muszą leżakować. Od początku są mięciutkie. Jeśli Wam się uda, możecie spróbować przechować je szczelnie zamknięte w puszkach aż do Świąt.
Przepis podaję za Dorotą



LEBKUCHEN

250 g mąki pszennej
85 g zmielonych migdałów (na mąkę)
3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika (najlepiej domowej)
1 łyżeczka zmielonego cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
200 ml płynnego miodu
85 g masła
pół szklanki drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej (cytrynową zastąpiłam skórką startą z cytryny)

Suche składniki: mąkę, migdały, proszek, sodę, przyprawy wymieszać w misce.

W garnuszku z grubym dnem umieścić masło i miód, podgrzewać, mieszając, do roztopienia masła. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić (mieszanka ma jednak być ciepła).

Do suchych składników wlać ciepłą masę maślano - miodową, dodać kandyzowane owoce i wymieszać (można mikserem), by nie było grudek. Ciasto powinno wyjść lepiące (nie dosypywać mąki). Przykryć ściereczką i odstawić do ostudzenia (zgęstnieje).

Po tym czasie z ciasta robić kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego (powinno Wam wyjść około 30 sztuk). Układać na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia w dużych odległościach od siebie (bardzo rosną). Każdą kulkę spłaszczyć trochę łyżką (ponieważ ciasto bardzo się klei najlepiej maczać ręce w wodzie i wtedy formować kulki, również łyżka, którą je spłaszczamy powinna być wilgotna).

Piec w temperaturze 180ºC przez 15 minut (nie dłużej, bo będą zbyt kruche). Lebkuchen wyciagnięte prosto z piekarnika będą bardzo miękkie, należy poczekać 2 minuty, potem przenieść je na kratkę do wystudzenia. Później ich wierzch kruszeje, by zmięknąć znów na drugi dzień, po pokryciu lukrem.

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Miodowe ciasto


Lekach to tradycyjne miodowe ciasto pieczone na żydowskie święto Rosz ha-Szana, czyli na początek żydowskiego nowego roku. Nie pokrywa się on co prawda z rokiem kalendarzowym, jednak myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby upiec je teraz, gdy zaczynamy kolejny rok.
To ciasto idealnie pasuje też do Bożego Narodzenia i podczas poprzednich Świąt gościło na naszym stole. Tym razem musiało poczekać na swoją kolej. A właściwie to my czekaliśmy na nie.
Przepis na ciasto miodowe znalazłam u Liski i w książce przez Liskę polecanej - "Kuchnia żydowska" Clarissy Hyman.
To jedno z idealnych ciast - niezwykle łatwe i szybkie, pyszne, aromatyczne, wilgotne i jeszcze świetnie się przechowuje (o tym ostatnim nigdy nie udało mi się przekonać - za szybko znikało). Podobno też najlepiej smakuje po kilku dniach leżakowania - niestety, tego też nie udało mi się sprawdzić.
Oryginalny przepis jest na 2 ciasta: jedno kilogramowe i jedno półkilogramowe. Ja piekę, używając połowy składników (moja szklanka ma 250 ml). Wychodzi mi wtedy jedna duża keksówka.




LEKACH ZENY - CIASTO MIODOWE

1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki oleju
1 1/4 szklanki mąki
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki mieszanki przyprawy do piernika
1 łyżeczka mielonego imbiru
112 g miodu (lub melasy albo mieszanki tego i tego)
2 jajka
ew.: jabłko pokrojone w cienkie plasterki, orzechy włoskie

Piekarnik nagrzewamy do 180 st C. Formę natłuszczamy i wykładamy papierem do pieczenia.
Wszystkie składniki mieszamy mikserem - ciasto powinno mieć konsystencję kwaśnej śmietany. Wlewamy je do formy i ew. układamy na wierzchu jabłka i/lub orzechy. Pieczemy nieco ponad godzinę - do "suchego patyczka".
Studzimy, owijamy folią aluminiową i - jeśli mamy świętą cierpliwość i silną wolę - odstawiamy na parę dni.

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Orzechy w cukrowej skorupce

Takie orzeszki kojarzą się mi się z Jarmarkiem Adwentowym w Wiedniu. Pachnie tam nie tylko grzanym winem, ale też właśnie takimi orzechami. Na szczęście, żeby ich skosztować, nie trzeba ruszać się z domu.
Są bardzo łatwe w przygotowaniu. Wystarczy wrzucić na rozgrzaną patelnię ulubione orzechy i migdały (najlepiej bez skórki), chwilę poprażyć. Następnie posypać je najzwyklejszym cukrem i wymieszać. Ciągle podgrzewając dolać odrobinę wody i dalej mieszać, aż powstanie na orzeszkach karmelowa skorupka.W razie potrzeby dosypać cukru i/lub dolać wody.
Podczas przygotowywani orzeszków trzeba uważać, aby nie spalić karmelu.
Pyszne zarówno na ciepło jak i na zimno.



środa, 23 grudnia 2009

Piernikowe muffinki


Upiekłam je, bo mi się wydawały śliczne. Okazały się też bardzo smaczne. Puszyste i piernikowe. Zachowują też dłużej świeżość niż tradycyjne muffiny - myślę, że to dzięki zawartości miodu.
Przepis cytuję za dorotus76.




PIERNIKOWE MUFFINKI Z CZEKOLADĄ

1,5 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki pszennej razowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
pół szklanki ciemnego brązowego cukru
1 łyżka przyprawy korzennej do piernika
szczypta soli
50 ml oleju
pół szklanki maślanki
pół szklanki mleka
pół szklanki miodu
1 jajko
100 g posiekanej gorzkiej lub mlecznej czekolady
1 średniej wielkości jabłko (starte na tarce o dużych oczkach)

W średniej wielkości naczyniu wymieszać składniki suche: mąkę pszenną, mąkę razową, cukier, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, sól, przyprawę korzenną. W drugim naczyniu wymieszać składniki mokre: roztrzepane jajko, olej, maślankę, mleko, miód. Zawartość obu naczyń połączyć, wymieszać z grubsza, dodając na koniec posiekaną czekoladę i starte jabłko.
Blachę do muffinek wyłożyć papilotkami. Ciasto wyłożyć do 3/4 wysokości każdej foremki. Piec około 25 minut w temperaturze 190ºC. Poczekać chwilę zanim przestygną, potem wyciągać z formy. Studzić na kratce. Polać ulubioną polewą czekoladową, ozdobić.

Makowe sernikobrownie

Sernikobrownie jest jednym z moich najbardziej ulubionych ciast. Jego świąteczną wersję zaproponowała Asia z Kwestii Smaku. Nie mogłam go nie upiec na Boże Narodzenie. Nie rozczarowałam się. Zdjęcie skromne, ale i to i tak cud, że udało mi się je zrobić, zanim ciasto zniknęło całkowicie.
Przepis podaję za Autorką.



SEROMAKOWIEC NOWOCZESNY

Składniki:

Czekoladowa masa makowa:
100 g masła, miękkiego
2 żółtka
2 szklanki gotowej masy makowej z bakaliami (przygotowywałam sama według tego przepisu)
1 szklanka migdałów bez skórek, zmielonych na proszek
50 g ciemnej gorzkiej lub mlecznej czekolady, roztopionej
2 płaskie łyżki mąki
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki likieru Amaretto lub 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego (użyłam esencji waniliowej)

Masa serowa:
500 g śmietankowego sera twarogowego zmielonego na serniki (użyłam kremowego President)
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
100 - 150 g drobnego cukru
2 łyżki mąki ziemniacznej
2 żółtka

Przygotowanie:
Formę o wymiarach 20 x 20 cm lub o średnicy 20 cm ze zdejmowaną obręczą  (piekłam w tortownicy o średnicy 26 cm) wysmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia. Formę bez zdejmowanej obręczy wyłożyć papierem, tak aby wystawał ponad obręcz blaszki. Piekarnik nagrzać do 175 stopni.

Czekoladowa masa makowa: Masło utrzeć mikserem z żółtkami. Masę makową wymieszać ze zmielonymi na proszek (np. w młynku do kawy) migdałami, roztopioną czekoladą i mąką przesianą z proszkiem do pieczenia. Delikatnie połączyć z utartą masą, odłożyć 1/4 masy a resztę wyłożyć na spód formy (równo rozsmarować lub zrobić delikatne fale). Można wyłożyć od razu całą masę makową. Piec przez 20 minut, ostudzić.
Masa serowa: Zmiksować ser, ekstrakt z wanilii, cukier, mąkę ziemniaczaną i żółtka na gładką masę - do połączenia się składników. Wylać na podpieczony spód makowy. Wyłożyć łyżką resztę masy makowej i przemieszać, np. cienkim patyczkiem lub końcem drewnianej łyżki. Przykryć folią aluminiową, jeśli chcemy zachować jasny wierzch, i wstawić do piekarnika. Piec przez około 40 minut. Studzić w zamkniętym piekarniku. Sernik po całkowitym ostudzeniu wyjąć z formy pociągając za wystające końce papieru. Jeśli pieczemy w formie z odpinaną obręczą, wystarczy ją rozpiąć. Wstawić do lodówki na całą noc. Posypać cukrem pudrem lub polać polewą czekoladową, ale niekoniecznie.


wtorek, 22 grudnia 2009

Piernik na Guinnessie

Puszysty, wilgotny i bardzo szybki do wykonania piernik. Chyba najlepszy, jaki jadłam. Cieszę się, że dorotus76 zamieściła przepis jeszcze przed Świętami. Cytuję go właśnie za nią.




PIERNIK NA GUINNESSIE

160 ml ciemnego piwa Guinness
260 g mąki pszennej
2 łyżki kakao
1 i 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
2 i 1/4 łyżeczki imbiru
1/4 łyżeczki białego pieprzu
1 łyżeczka cynamonu
2 duże jajka
130 g cukru
160 ml melasy
180 ml oleju

Piwo Guinness zagotować, zdjąć z palnika.
W średniej wielkości misce wymieszać mąkę, kakao, sodę, imbir, pieprz i cynamon.
W większej misce ubić jajka (w całości, bez rozdzielania na białka i żółtka), cukier, melasę, olej do gładkości (można mikserem). Do większej miski wsypywać suche składniki ze średniej miski, na zmianę z piwem, miksując (tylko do połączenia sie składników).
Formę kwadratową o boku 20 do 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto (będzie dość rzadkie). Piec w temperaturze 175°C przez 50 - 60 minut do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.
Podawać z bitą śmietaną lub z polewą czekoladową.

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Strucla z makiem


Pyszne, delikatne ciasto. Wilgotne i bardzo długo zachowujące świeżość. To, że lepsze niż z cukierni, jest oczywiste.
Korzystałam z przepisu dorotus76 i za nią go cytuję.


MAKOWIEC ZAWIJANY

Ciasto drożdżowe na 3 strucle:
3 szklanki mąki pszennej + do podsypywania (u mnie zazwyczaj około pół szklanki)
180 ml letniego mleka
150 g margaryny (lub masła), roztopionej, ochłodzonej
6 żółtek (białka odłożyć do masy, będą nam jeszcze potrzebne)
45 g świeżych drożdży lub 21 g suchych
6 łyżek cukru
1,5 łyżki oleju
pół łyżeczki soli
1,5 łyżki spirytusu (lub np. wódki, rumu)
1 duże opakowanie cukru waniliowego (16 g)

Masa makowa:
500 g maku
250 g cukru (zazwyczaj dodaję mniej)
100 g rodzynków
50 g orzechów włoskich, posiekanych
1 łyżka miodu (można dać wiecej i wtedy zmniejszyć ilosć cukru)
olejek migdałowy do smaku
cynamon do smaku
1 łyżka miękkiej margaryny
kandyzowana skórka pomarańczowa, wedle uznania

Ponadto:
lukier
trochę maku do dekoracji
pergamin/papier do pieczenia
olej

Ciasto drożdżowe:
1. Drożdże rozpuścić z cukrem oraz mlekiem (letnim) i odstawić na około 15 minut.
2. Dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto, dodając na koniec rozpuszczony tłuszcz.
Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

Masa makowa:
1. Mak zaparzyć w 500 ml wrzącej wody, odstawić do wystygnięcia, dwukrotnie zemleć.
2. Dodać pozostałe składniki (na końcu delikatnie wymieszać z ubitym białkiem, które nam pozostało z ciasta).

Ciasto podzielić według uznania (ja dzielę na 3 części), rozwałkować prostokątne placki, nałożyć masę makową, zawinąć w posmarowany olejem pergamin, zostawiając około 3 cm (nie zakrywając boków), w formie tuby. Uwaga: jeśli ciasto jest zbyt klejące, podsypać mąką w celu zawinięcia masy; końce makowców podłożyć pod spód. Piec w temperaturze 180 - 190 stopni przez około 30 - 40 minut.
Ciasto polać lukrem i posypać makiem.


niedziela, 20 grudnia 2009

Ciastka z białą czekoladą i żurawiną

Poza tym są w nich orzechy pekan i płatki owsiane. Idealne bożonarodzeniowe połączenie. I idealne ciasteczka, bo pyszne i ekspresowe. To ostatnie jest szczególnie ważne, gdy Święta zbliżają się w takim tempie. Przepis pochodzi z książki "Nigella świątecznie".



CIASTKA Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ I ŻURAWINĄ

150 g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
75 g zwykłych płatków owsianych
125 g miękkiego masła
75 g ciemnego cukru trzcinowego
100 g miałkiego cukru
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
75 g suszonej żurawiny
50 g grubo posiekanych pekanów
150 g posiekanej białej czekolady lub czekoladowych groszków

Masło ucieramy na gładki krem z oboma rodzajami cukru. Następnie dodajemy jajko i ekstrakt waniliowy. Dokładnie mieszamy, najlepiej mikserem. W oddzielnej misce mieszamy pozostałe sypkie składniki: mąkę, płatki owsiane, proszek i sól. Dodajemy do masła i mieszamy. Jeszcze musimy tylko wmieszać żurawinę, czekoladę i orzechy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Z ciasta (jeśli czas na to pozwala, dobrze jest je chwilę schłodzić w lodówce - ułatwi to formowanie) formujemy niewielkie kulki i układamy je w sporych odstępach, lekko rozpłaszczając, na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy ok. 15 minut - do zezłocenia. Po wyjęciu z piekarnika dajemy chwilę na stwardnienie. Studzimy na kratce.



Nigella Lawson "Nigella świątecznie", Wydawnictwo Filo 2009

środa, 16 grudnia 2009

Austriackie rogaliki waniliowe




Tradycyjnie na Boże Narodzenie w Austrii przygotowuje się całe stosy różnorodnych kruchych ciasteczek. Od paru lat nie wyobrażam sobie bez moich ulubionych Vanillekipferl.W tym roku też je upiekłam.
Korzystałam z przepisu, który podałam rok temu na moim wiedeńskim blogu.



 

sobota, 12 grudnia 2009

Pierniczki. C.d.

Pierniczkowy weekend trwa. Dziś piekłam Pierniczki jak alpejskie. Przepis znalazłam u dorotus76. Póki co są mięciutkie. Potem stwardnieją, ale na Święta mają już być miękkie. Z tą nadzieją połowę ozdobiłam dziś glazurą czekoladową. Pozostałymi zajmę się jutro. Zostaną polukrowane.
Przepis cytuję za dorotus76.




PIERNICZKI JAK ALPEJSKIE

1 kg mąki
8 żółtek
3 białka
1,5 szklanki cukru (dałam mniej)
3 łyżki kakao
200 ml gęstej, kwaśnej śmietany
3 łyżeczki sody
4 łyżeczki przypraw (2 cynamonu, 1 goździków, 1/2 kawy rozpuszczalnej, 1/2 pieprzu), można dodać przyprawę do pierników
1 kostka masła/margaryny (250 g)
1 słoik miodu (400 g)

Dzień przed pieczeniem:
Kakao wymieszać z mąką w dużej misce, odstawić. Miód zagotować z przyprawami, odstawić, włożyć masło, poczekać aż się rozpuści, a potem wystygnie. W śmietanie rozpuścić sodę, odstawić - śmietana zwiększy swą objętość (powinna mieć temperaturę pokojową). Białka ubić na pianę, dodać cukier, ubijając, dodawać żółtka. Ubite jaja wlewać do mąki i delikatnie wymieszać, wlać miód i dalej mieszać. Na koniec dodać śmietanę z sodą. Ciasto będzie dość rzadkie. Odstawić je przykryte w chłodne miejsce, w ciągu 24 godzin zgęstnieje.

W dniu pieczenia:
Ciasto podsypać mąką, rozwałkować na gubość 3 mm (nie cienko, najsmaczniejsze są te grubsze pierniczki) i wykrawać pierniczki. Mocno podsypywać maką.
Blachę wyłożyć papierem lub folią aluminiową, pierniczki ułożyć w pewnej odległości od siebie.
Piec w temperaturze 180ºC przez 7-12 minut (w zależnosci od grubości i wielkości). Studzić na kratce. Można pierniczki polukrować lub ozdobić. Jeśli mają być błyszczące, przed pieczeniem posmarować roztrzepanym białkiem.

* pierniczki są mięciutkie jak są ciepłe, potem lekko twardnieją, są mięciutkie znowu po 2 tygodniach (czyli piec minimum 2 tygodnie przed świętami); przechowywać w szczelnym pojemniku


Pierniczki na choinkę. Etap 1.


Pierniczki na choinkę już upieczone. Teraz odpoczywają sobie w puszkach i czekają na następny weekend, kiedy będę je ozdabiać. Korzystałam z przepisu Nigelli Lawson z książki "Nigella Świątecznie" i piekłam je z podwójnej porcji. Ciasto zagniatałam ręcznie - Nigella używa malaksera. Wyrabiało się bardzo łatwo i szybko. Myślę, że malakser nie jest konieczny. Moje pierniczki są też dużo cieńsze niż proponuje Nigella. Chciałam mieć dużo chrupiących choinkowych pierniczków. No i się udało.
Za tydzień pochwalę się ozdobionymi.



PIERNICZKI NA CHOINKĘ

300 g mąki
szczypta soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1/4 łyżeczki mielonych goździków
1-2 łyżeczki świeźo mielonego czarnego pieprzu
100 g miękkiego masła
100 g miałkiego brązowe cukru (Muscovado)
2 duże jajka rozkłócone z 4 łyżkami płynnego miodu

Do płaskiej miski wsyp mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy i cukier. Wymieszaj. Dodaj masło i zacznij wyrabiać ciasto. Stopniowo wlewaj jajka z miodem. Jednak jeśli składniki się połączyły, nie wlewaj całej porcji (ja zużyłam ok. 2/3). Ciasto włóż na 30-60 minut do lodówki. Jeśli nie masz czasu, to po 30 minutach wyjmij tylko tyle ciasta, ile potrzebujesz do jednorazowego rozwałkowania. Reszta niech sobie czeka w lodówce. Wałkuj ciasto na taką grubość, jakie chcesz mieć pierniczki, i wykrawaj z nich dowolne kształty. Układaj je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przed włożeniem do piekarnika nie zapomnij o zrobieniu dziurek na wstążeczkę. Ja robiłam je pałeczką do sushi, ale możesz użyć np. ostrej końcówki szprycy.
Pierniczki piecz w temp. 170 stopni. Czas pieczenia zależy od ich grubości. Moje cieniutkie piekły się ok. 10 minut.
Studź pierniczki na kratce i przechowuj w puszce.
Najlepiej jest je ozdabiać dzień przed powieszeniem na choince, aby zdążyły wyschnąć.

Nigella Lawson "Nigella świątecznie", Wydawnictwo Filo 2009

wtorek, 8 grudnia 2009

Kto chciał ruskie?


W weekendowym pierogowym szale popełniłam jeszcze całkiem "zwykłe" ruskie pierogi. Większość z nich zamroziłam - świetnie się sprawdzą obok tych z makiem i z kapustą i grzybami jako kolejna wigilijna potrawa.
Niestety zupełnie zapomniałam je sfotografować...
Za to mam zdjęcie z początków pracy nad pierogami. Dumnie prezentuje się na nim mój wygrany u Liski wałek Kitchen Aid. Sprawdził się idealnie! Dziękuję, Lisko!



PIEROGI RUSKIE

Ciasto pierogowe robiłam jak w tym przepisie. Potrzebowałam około 5 takich porcji.

Farsz:
1 kg białego twarogu
5-6 dobrze ugotowanych ziemniaków
3 cebule
oliwa
sól
pieprz

Cebulę drobno pokroić i zeszklić na oliwie. Ser i ziemniaki przepuścić przez maszynkę. Dodać cebulę. Wmieszać. Doprawić solą i pieprzem.
Ciasto wałkować porcjami na cienkie placki i wycinać z nich kółka. Nadziewać farszem i zlepiać.
Pierogi wrzucać na wrzącą i osoloną wodę i gotować aż do miękkości.



poniedziałek, 7 grudnia 2009

Pierogi z kapustą i grzybami

Bez nich nie wyobrażam sobie wigilii ani Bożego Narodzenia. A że wigilia w tym roku u nas, to nie mogłam ich nie zrobić.
Farsz robiłam według przepisu Asi z Kwestii Smaku. Natomiast ciasto było identyczne jak do Pierożków z makiem. Z tej ilości wyszło mi ok. 130 pierogów.
Przepis na farsz cytuję za Asią.




PIEROGI Z KAPUSTĄ I GRZYBAMI

Ciasto pierogowe:
2 szklanki mąki
1 łyżeczka soli
około 3/4 szklanki ciepłej wody
Potrzebowałam 4 porcje takiego ciasta.


Farsz:
1 słoik litrowy suszonych grzybów
1 kg kiszonej kapusty
1 marchewka
1 pietruszka
sól i pieprz
3 łyżki oliwy
3 cebule, pokrojone w kosteczkę

Farsz: Grzyby opłukać, zalać zimną wodą i odstawić na 6 godzin lub na noc. Następnego dnia zagotować, dodać obraną marchewkę, pietruszkę i gotować aż będą miękkie. Pod koniec gotowania doprawić solą i pieprzem. Kapustę ugotować do miękkości z dodatkiem soli, dokładnie odcisnąć. Grzyby, marchewkę i pietruszkę odcedzić, zachowując wywar np. do zupy grzybowej. Bardzo dobrze odcisnąć z wody i razem z kapustą zmielić w maszynce do mięsa o bardzo dużych oczkach, ok 1 cm średnicy. Jeśli nie masz maszynki, grzyby i warzywa można drobno pokroić na desce. Na patelni na oliwie usmażyć cebule, dodać do farszu. Składniki farszu dobrze wyrobić, łącząc wszystkie składniki, doprawić solą i pieprzem.
Ciasto pierogowe: Mąkę przesiać do płaskiej miski, posolić, stopniowo dodając wodę, wyrabiać ciasto, łącząc składniki w kulę. Ciasto wyłożyć na blat lub stolnicę i wyrabiać aż będzie miękkie i elastyczne, przez około 7 - 10 minut. Przykryć ściereczką i odstawić na 15 minut. Ciasto robiłam porcjami - łatwiej wyrabia się mniejsze porcje, no i ciasto tak szybko nie schnie.  Małą szklanką wycinać kółeczka, na środek nakładać farsz, składać na pół i zlepiać brzegi w pierogi. Gotować do miękkości, przez około 3 - 5 minut. Można sprawdzić czy pierogi są już miękkie, odławiając jednego na łyżkę cedzakową i dotykając palcem.